Mistrzostwa Świata zaczęły się obiecująco
W zeszłym tygodniu Polacy, aby przygotować się na Mistrzostwa Świata rozegrali turniej towarzyski 4 Nations Cup. Nasi szczypiorniści odnieśli zwycięstwo. Jednakże półka teraz została zawieszona o wiele wyżej. Na inaugurację mundialu reprezentantów Polski czekało wyzwanie w postaci Niemców.
Choć przed spotkaniem zwycięstwo nie było w ogóle brane pod uwagę, pierwsze 10 minut wyglądało naprawdę obiecująco. Wynik otworzyli Niemcy po rzucie Jurriego Knorra. Chwilę później rzut karny na remis wykorzystał Kamil Syprzak. Najwięcej trafień dla Polaków dał Ariel Pietrasik. Początek spotkania z obu stron był jednocześnie mocny i okraszony niepotrzebnymi błędami. Swój wkład w wydarzenia na boisku dołożyli obaj bramkarze. Zarówno Andreas Wolff jak i Adam Morawski popisali się kilkoma dobrymi interwencjami.
Biało-czerwoni wykorzystali gorszy okres Niemców i po bramce Syprzaka z koła wyszliśmy na prowadzenie 4:6. Nasi sąsiedzi w ekspresowym tempie odrobili starty. Graliśmy przez całą połowę jak równy z równym, nie odstępując rywali na krok. Po raz drugi reprezentanci Polski zdołali zdobyć dwubramkową przewagę. Kolejnym celnym rzutem Syprzaka uciekliśmy przeciwnikom na 11:13. Niemcy dopięli swego i ponownie wyrównali. Polacy na koniec stracili piłkę. W ostatniej akcji pierwszej połowy Johhanes Golla wykończył akcję. Do przerwy zeszliśmy, przegrywając jednym trafieniem 15:14.
Był potencjał, ale…
Po zejściu do szatni z jednobramkową stratą przeciw wicemistrzom olimpijskim, apetyt rósł w miarę jedzenia. Zaczęło się nie najlepiej. W takiej sytuacji biało-czerwoni w tym meczu jeszcze nie byli. Niemcy wyszli na prowadzenie 18:15. Nasi rywale mieli doskonałą okazję, aby powiększyć przewagę do czterech oczek. W sytuacji 2 na 1 Lukas Mertens na nasze szczęście trafił w poprzeczkę. Kryzys został zażegnany. Najpierw Jędraszczyk zniwelował przewagę do dwóch trafień. Potem bramkę kontaktową rzucił Ariel Pietrasik. Mieliśmy akcję na remis. Niestety Polacy nie zdołali jej wykorzystać.
Od tego momentu pojawił się ogromny problem ze skutecznością. Na boisko wszedł David Spath, który zdołał udaremnić nasze istotne akcję, dzięki którym ponownie mogliśmy złapać kontakt. Dodatkowo Syprzak nie wykorzystał dwóch rzutów z siódmego metra. Arkadiusz Moryto przełamał nieudaną serię „siódemek”, doprowadzając do wyniku 25:23. Po obronie Morawskiego Wolff wybronił naszą kontrę, gdy byliśmy w posiadaniu na bramkę kontaktową. Zaraz po tym Niemcy ponownie podwyższyli prowadzenie na różnice trzech goli. Trener Lijewski wziął czas. Po powrocie na parkiet Niemcy podwyższyli wynik na 29:25. Wicemistrzowie olimpijscy parli cały czas do przodu. Uscins podwyższył przewagę do pięciu trafień, a na dodatek po raz kolejny nasi rywale mogli liczyć na bramkarza. Końcówka spotkania zdecydowanie należała do reprezentantów Niemców. Wicemistrzowie olimpijscy ostatecznie wygrali różnicą siedmiu trafień.
Mistrzostwa Świata – terminarz Polaków
Na inauguracje imprezy ponieśliśmy klęskę. Spotkanie z najmocniejszym rywalem w grupie już za nami, ale walka o awans do drugiej rundy dopiero zmierza do decydujących rozstrzygnięć. Terminarz Polaków prezentuje się następująco. W następnym spotkaniu podopieczni Michała Lijewskiego podejmą reprezentację Czechów. Drugi mecz fazy grupowej rozegramy w piątek 17. stycznia o 18:00. Dwa dni później, w niedziele o 15:30 zakończymy rywalizację w pierwszej rundzie zmagań ze Szwajcarami. To wtedy dowiemy się czy pożegnamy się z imprezą czy będziemy kontynuować zmagania w drugiej rundzie Mistrzostw Świata.
______________
Niemcy 35:28 Polska







