Mirra Andreeva wygrywa turniej w Indian Wells!

Awatar Dawid Kwiatkowski

Forma reprezentantki Rosji w ostatnim czasie jest godna podziwu. Mirra Andreeva w półfinale pokonała wiceliderkę światowego rankingu Igę Świątek. Na tym się nie skończyło, ponieważ w finale odniosła zwycięstwo nad pierwszą rakietą świata Aryną Sabalenką i wygrała drugi turniej WTA 1000 z rzędu.

Niezależnie od finału obie się poprawiły

Dla obu tenisistek tegoroczny występ w Indian Wells jest poprawą względem zeszłego roku. Sabalenka poprzednio została pokonana na etapie czwartej rundy przez Emmę Navarro. Mirra Andreeva odpadła na samym początku z Katie Volynets.

Po wygranej z Igą Świątek w wielkim finale Rosjance przypadło ponownie bardzo trudne wyzwanie do pokonania. Aryna Sabalenka o wiele lepiej rozpoczęła spotkanie. Liderka światowego rankingu w trzecim gemie wyszła z bardzo trudnej sytuacji, broniąc trzech breakpointów, a chwilę później wyszła na prowadzenie 3:1. Przewaga Białorusinki na korcie była zauważalna. W każdym elemencie Sabalenka przeważała nad młodą Rosjanką. Na koniec pierwszej partii Białorusinka dołożyła drugie przełamanie i wygrała seta 6:2. 

W drugą odsłonę lepiej weszła reprezentantka Rosji. Choć sztuka przełamania liderki rankingu nie udała się na sam początek (mimo trzech szans), cel zrealizowała w trzecim gemie. Mirra chwilę później zdołała wyjść na prowadzenie 1:3. Szansę na powrót Białorusinki pojawiły się w szóstym fragmencie partii. Dwa breakpointy przy wyniku 40:30 oraz stanie przewagi jednak znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Tenisistki już do końca partii potrafiły utrzymać swoje podania, a co za tym idzie różnica przełamania przez Arynę Sabalenkę nie została zniwelowana. Mirra Andreeva, wygrywając seta 4:6 doprowadziła do ostatecznej partii.

 

Mirra Andreeva wygrywa drugi turniej z rzędu

Początek ostatniego seta turnieju zaczął się wyśmienicie dla mniej doświadczonej tenisistki. Mirra Andreeva za wszelką cenę chciała pozostać w świetnej dyspozycji, której efekty mogliśmy obserwować w drugim secie. Rosjanka dość niespodziewanie przełamała Sabalenkę, nie przegrywając żadnego punktu. Trzykrotnie Andreeva była o krok, aby potwierdzić przełamanie. Jednakże zaczęły się błędy. Białorusinka wykorzystała to i wyrównała.

Trzeciego gema Rosjanka zagrała bardzo mądrze. Podczas wymian starała się grać głęboko, aby wymuszać na rywalce lżejsze odegrania, które później wykorzystywała. Co prawda szczęście stanęło po stronie młodszej tenisistki, gdy piłka nie przeszła na drugą stronę, ale kolejne przełamanie dla Andreevej stało się faktem. W piątym gemie w grze Sabalenki można było zauważyć pewną nerwowość.

Rosjanka stawiała mocny opór, wygranie wymiany nie przychodziło z łatwością. Choć Aryna Sabalenka doprowadziła do stanu 2:3, uwzględniając jej głębokie westchnięcie po zakończeniu gema, sporo ją to kosztowało. W ostatnich czterech gemach, które zostały rozegrane, w trzech górą wychodziła Mirra Andreeva. Rosjanka w ostatnich minutach podkręciła tempo, wygrywając trzeciego seta 3:6.

Mirra Andreeva po zwycięstwie w Dubaju wygrała drugi turniej z rzędu. I to nie byle jaki, ponieważ Rosjanka triumfowała ponownie w imprezie WTA 1000. Od najbliższego poniedziałku Rosjanka osiągnie swój najwyższy ranking w karierze i będzie klasyfikowana jako 6. rakieta świata.  

_______________________________

(1) Aryna Sabalenka 1:2 (9) Mirra Andreeva | 6:2; 4:6; 3:6 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych