The Reds przegrywają czwarty mecz z rzędu
Po najlepszym początku z możliwych podopieczni Arne Slota notują czwartą porażkę z rzędu. Trzy z nich piłkarze The Reds ponieśli na angielskich boiskach. Poza dzisiejszym niepowodzeniem przeciwko Czerwonym Diabłom, Liverpool musiał uznać wyższość Chelsea oraz Crystal Palace. Co ciekawe, wszystkie te pojedynki zakończyli się identycznym wynikiem 1:2. Niechlubną serię dopełnia niespodziewana porażka z Galatasaray w Lidze Mistrzów.
Linia defensywna The Reds już na samym początku dopuściła się błędów, które kosztowały ich utratę bramki. Już w 2′ minucie wynik dla gości otworzył Bryan Mbuemo. Kameruńczyk znalazł się w odpowiednim miejscu po podaniu Amad Diallo. Napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej prostopadłym podaniem napędził akcję prawą flanką. Jeden z najnowszych nabytków United wykończył to w najlepszy możliwy sposób, strzelając nad bramkarzem.
Piłkarze The Reds zdołali odpowiedzieć dopiero w ostatnim kwadransie spotkania. Federico Chiesa ponownie po wejściu z ławki rezerwowych przyczynił się do sytuacji bramkowej. Po zamieszaniu w polu karnym Włoch, będąc na skrzydle dograł na wolne pole w kierunku Cody’ego Gakpo. Podanie do w stronę Holendra było wyprowadzone w z odpowiednią szybkością, że bramkarz The Reds nie zdołał zareagować na dotknięcie skrzydłowego.
Jednakże prawdziwym bohaterem na Anfield został Harry Maguire. Obrońca nie należał do najaktywniejszych zawodników na przestrzeni spotkania. Niemniej w kluczowym momencie Anglik zrobił to co do niego należnego. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego Bruno Fernandes posłał centrę w pole karne. W gąszczu obrońców najwyżej skoczył Maguire. Główką w stronę dalszego słupka 32-latek zapewnił United kolejne trzy punkty do tabeli.
______________________
Liverpool 1:2 Manchester United | 2′ Bryan Mbuemo; 78′ Cody Gakpo; 84′ Harry Maguire







