City przegrywają w końcówce
Po dotkliwej porażce z Tottenhamem gracze Pepa Guardioli mieli coś do udowodnienia kibicom. Dla całego City występ przeciwko Brighton po nieudanym pojedynku przeciwko Spurs było ważnym spotkaniem, aby wzmocnić morale. Również dla samego Haalanda dzisiejsza konfrontacja miała wielką wagę, ponieważ był to setny występ Norwega w rozgrywkach Premier League. Napastnik nie wykorzystał kilku okazji, ale 33′ minucie zdołał otworzyć wynik. Oscar Bobb napędzając akcję skierował piłkę w stronę Omara Marmousha. Egipcjanin dostał piłkę w sporym gąszczu zawodników w polu karnym. Na szczęście zdołał znaleźć miejsce na krótkie podanie do Norwega, który z pola bramkowego oddał skuteczny strzał.
Dalsze losy meczu stały pod dyktandem ekipy gospodarzy. Brighton po zagraniu ręką Matheusa Nunesa otrzymało jedenastkę. Wyznaczony do wykonania rzutu karnego został James Milner. Zawodnik pewnym strzałem w lewy dolny róg wyrównał stan spotkania. Piłkarze gospodarzy poczuli szansę na powalczenie z City o pełną stawkę. Dzięki podaniu Kaoru Mitomy trzy punkty pozostały na Amex Stadium. Japończyk świetnie wypatrzył Brajana Grudę, który w starciu sam na sam wykorzystał okazję, dając prowadzenie na sam koniec meczu.
Derby Manchesteru kolejnym wyzwaniem
W przyszłym tygodniu na boiskach Premier League ze względu na okienko reprezentacyjne nie odbędą się żadne spotkania. Mecze czwartej kolejki odbędą się w połowie września. Dzisiejszych gospodarzy czeka w kolejnym spotkaniu potyczka z Bournemouth. Natomiast Citizens w najbliższej rywalizacji będą za wszelką cenę odnieść zwycięstwo nad odwiecznym rywalem. 14. września City podejmą United na Etihad.
_____________________
Brighton 2:1 Manchsester City | 33′ Erling Haaland; 67′ James Milner; 89′ Brajan Gruda







