Maja Chwalińska wygrywa z Czeszką po meczu błędów
Pierwsza runda kwalifikacji zakończyła się pomyślnie dla naszej reprezentantki. Maja Chwalińska pokonała Dominikę Salkovą 7:6[3]; 5:7; 7:6[10]: i awansowała do drugiej fazy eliminacji Australian Open.
Sytuacja na korcie była bardzo dynamiczna. Pierw Salkova przy pierwszej okazji przełamała serwis naszej reprezentantki, by później Maja Chwalińska odpowiedziała czteroma wygranymi gemami z rzędu od 0:2. Gdy już się wydawało, że Polka ma bezpieczną przewagę, pozwlającą odnieść zwycięstwo w pierwszym secie zaczęły pojawiać się błędy. Jeden z nich przyczynił się do przełamania odwrotnego, a co za tym idzie – remis 4:4. Od tego stanu tenisistki nie straciły podania. Pierwsza partia została rozegrana na pełnym dystansie. W tie-breaku Polka zaprezentowała z lepszej strony od Czeszki. Chwalińska, wykorzystując kombinacyjną grę wyszła z pierwszej partii zwycięsko.
W drugiej partii już mniej było rollercoasterów. Przez większą część seta tenisistki twardo trzymały swoich gemów. Im bliżej końca seta zaczęło się wkradać więcej nerwów. Pojawiły się błędy, a ich już było wystarczająco po obu stronach. Ogromna szansa pojawiła się po stronie Mai. Polka jako pierwsza wygrała gema jako odbierająca i wyszła na prowadzenie 5:3. Polka była już dwie piłki od awansu. Tak blisko, a tak daleko. Dominika Salkova nie dość, że przełamała Chwalińską, to odnosiła zwycięstwo w kolejnych czterech gemach, dzięki czemu o awansie do drugiej rundy zdecydować miał trzeci set.
Wielki powrót Chwalińskiej
A on nie zaczął się zgodnie z planem dla Polki. Wprawdzie Maja Chwalińska prowadziła 1:0, ale wyszła z opresji, broniąc 3 break-pointy. To co zwiastował pierwszy gem, przyniósł trzeci. Polka została przełamana. Momentalnie Polka doprowadziła do wyrównania. Czeszka nadal była groźna i udowodniła to kolejnym przełamaniem. Chwalińska przegrywała 4:5 przy seriwisie Dominiki Salkovej. Reprezentantka Polski pokazała swoją determinację i doprowadziła do remisu po 5. Niezwykle zacięte spotkanie rozstrzygnał supertie-break. A w nim działo się wszystko. Po utraty minibreaków, serie punktowe, a nawet obronione piłki meczowe. Na szczęście dla nas reprezentantki Polski obroniła dwie piłki meczowe i przeszła pierwszą rundę eliminacji.
Maja Chwalińska poznała kolejną rywalkę
Żeby dostać się do głównej drabinki Australian Open na Maja Chwalińska musi wygrać jeszcze 2 mecze. Pierwszy z nich z przyjdzie Polce rozegrać z zawodniczką Belgii – Marie Benoit. Reprezentantka kraju Beneluxu nie ma bogatej przeszłości z turniejami wielkoszlemowymi. Właściwie to nie ma żadnej. Marie Benoit ani razu nie udało się znaleźć w głównej drabince turnieju. W swoim pierwszym pojedynku Belgijka pokonała tenisistkę Wielkiej Brytanii z japońskimi korzeniami – Yuriko Lily Miyazaki. Mecz o trzecią rundę z udziałem Polki/bez udziału Polki odbędzie się w czwartek.
Dobry występ w United Cup
Pomimo, że Chwalińska podczas turnieju drużyn mieszanych nie była wybierana do najważniejszych pojedynków, pokazała kawał dobrego tenisa. Polka zaprezentowała się w dwóch spotkaniach deblowych z Kazachstanem i Wielką Brytanią. Oba pojedynki w parze z Janem Zielińskim zakończyła pomyślnie. Chwalińska, będąc częścią polskiego zespołu dotarła do finału United Cup, w którym Polacy ulegli Amerykanom.
_________________________________________
Dominika Salkova 1:2 (20) Maja Chwalińska | 6:7 [3]; 7:5; 6:7 [10]







