Magdalena Fręch z awansem po przegranym finale

Awatar Dawid Kwiatkowski

Historia reprezentantki Polski nie przyniosła w pełni pozytywnego zakończenia. Magdalena Fręch przegrała w finale turnieju WTA 500 w Meridzie 1:6; 6:4; 4:6. Choć Cristina Bucsa zdobyła tytuł Polka również zdobyła cenne punkty do rankingu.

Magdalena Fręch przegrywa mecz o tytuł

Od zeszłego roku podopieczna Andrzeja Kobierskiego dotarła po raz pierwszy do finału imprezy WTA. Magdalena Fręch po pokonaniu Shuai Zhang przystąpiła do rywalizacji z Cristiną Bucsą. Hiszpance udało się pokonać Polkę przed sześcioma laty, lecz w 2021 roku biało-czerwonej udało się zrewanżować. Obie zawodniczki po tym turnieju mogą liczyć na spory awans, ale trofeum za wygrany turniej WTA 500 w Meridzie powędrował wyłącznie do jednej.

Ku niezadowoleniu polskich kibiców w finale lepsza okazała się być Hiszpanka. Dla Bucsy jest to pierwszy tytuł w karierze. Nie ma co ukrywać, że reprezentantka Hiszpanii musiała włożyć spory trud, aby go zdobyć. Spotkanie rozpoczęła zdecydowanie lepiej, wygrywając seta 6:1.

Wszelkie parametry Magdalenie Fręch udało się poprawić w kolejnej odsłonie co przyniosło efekty. Znaczącym fragmentem partii był początek, w którym Polka po trzech gemach wyszła na prowadzenie różnicą podwójnego przełamania. Część strat Hiszpance udało się zniwelować na chwilę przed drugim breakiem. Jednakże do ostatniego gema reprezentantka Polski pozostała z przewagą.

Problemy z serwisem u Magdaleny Fręch w mniejszym lub większym stopniu pojawiały się na różnych etapach meczu. Niestety jeden z podwójnych błędów przytrafił się w najgorszym możliwym momencie, bo na końcu meczu. Polka przegrywała 1:4, ale pod koniec partii miała serwis, aby doprowadzić do remisu 5:5. Ta sztuka się nie udała m.in przez double-fault, który pozbawił zwycięstwa tenisistkę.

 

Awans w WTA

Cristina Buca po zwycięstwie nie tylko po raz pierwszy okazała się być najlepszą zawodniczką turnieju. W najnowszym notowaniu Hiszpanka będzie najwyżej notowaną zawodniczką swojego kraju. Przez długi czas miano należało do Pauli Badosy, a w ostatnim czasie do Jessici Bouzas Maneiro. Od dziś Bucsa wiedzie prym hiszpańskiego tenisa w wydaniu kobiecym.

Dla Magdaleny Fręch finał w Meridzie oznacza spory awans i powrót do TOP 4. Przed turniejem reprezentantka Polski plasowała się na 57. miejscu. Wraz z poniedziałkowym rankingiem tenisistka przeskoczyła o ponad 20 pozycji, zajmując 36. lokatę.

_________________________
Cristina Bucsa 2:1 Magdalena Fręch | 6:1; 4:6; 6:4

Obserwuj portal w mediach społecznościowych