Magdalena Fręch powalczy o punkty w Charleston
Po nieudanym cyklu Sunshine Double reprezentantka Polski rozpoczyna sezon na nawierzchni ziemnej. Magdalena Fręch w poprzednich dwóch turniejach odpadała w pierwszych rundach. W Indian Wells przegrała ze Storm Hunter, natomiast w Miami odpadała za sprawą McCartney Kessler.
Pomimo, iż tenisistka nie rozegrała jeszcze żadnego spotkania, ma gwarancję, że potencjalny koniec rywalizacji będzie miał miejsce w późniejszej fazie. A to z tego względu, iż Magdalena Fręch gra w Charleston jako rozstawiona z nr. 11. Najlepsza szesnastka w pierwszej rundzie ma wolny los, zatem Polka póki co wyczekuje swojej rywalki.
Karty w pełni dla naszej zawodniczki nie zostały w pełni okryte, ponieważ jedną z dwóch potencjalnych rywalek jest kwalifikantka. Zawodniczka z eliminacji zmierzy się z Aną Bondar i ta, która odniesie zwycięstwo zagra z Fręch. Biało-czerwona w trzeciej rundzie może trafić na Madison Keys, o ile wyjdzie ze swojego pojedynku z sukcesem. Udział w turnieju miała brać również Magda Linette, lecz Poznanianka wycofała się z turnieju.
Tytułu sprzed roku będzie bronić Jessica Pegula. Amerykanka w najbliższej edycji turnieju WTA 500 analogicznie do poprzedniej edycji zagra jako turniejowa jedynka. Poprzednio piąta rakieta świata pokonała Sofię Kenin. Czy teraz powtórzy wyczyn?







