Magda Linette po meczu zwrotów akcji odpada z Australian Open

Magda Linette opada z turnieju

Nigdy wcześniej z tenisistką z Japonii nie przegrała. Aż do teraz. Magda Linette po raz pierwszy w swojej karierze musiała uznać wyższość w bezpośredniej konfrontacji z Moyuką Uchijimą. Spotkanie między Polką, a Japonką po raz drugi zakończyło się w trzech setach. Poznanianka w ramach pierwszej rundy Australian Open przegrała z tenisistką z kraju kwitnącej wiśni 6:4; 2:6; 6:7 [8]. Spotkanie trwało dwie godziny i 16 minut. Reprezentantka Polski po spotkaniu z licznymi zwrotami akcji niewykorzystała piłki meczowej i odpadła z rywalizacji. 

 

Raz na wozie, raz pod wozem

Zaczęło się właściwie. Magda Linette w pierwszej partii przy drugiej okazji zdołała przełamać przeciwniczkę. Po wyjściu na prowadzenie 4:1, lepszy okres gry zaliczyła Uchijima. Odłamując Polkę, udało się jej wygrać 3 gemy z rzędu i doprowadzić do remisu. Następne gemy serwisowe panie gładko wygrały odpowiednio do 15 i do zera. Niespodziewanie takim scenariuszem zakończył się pierwszy set, gdy Magda Linette odbierała serwis przeciwniczki.

Druga partia potoczyła się na korzyść Japonki Uchijima już na samym początku przełamała Poznaniankę. Przy wyniku 2:1 ponownie gema rozpoczynała przeciwniczka Polki. Z perspektywy całego seta to był fragment, którego Poznanianka mogła ogromnie żałować. A to z powodu przegranej przy prowadzeniu 40:0. Linette miała wówczas 3 break-pointy, które tylko zapisały się do statystyk. Moyuka wyszła na prowadzenie 3:1. Następnie reprezentantka Polski wygrała swój serwis, niwelując wynik do 3:2. Jednakże do końca seta prym wiodła Japonka, która zwyciężyła pozostałe 3 gemy. Uchijima wymazała gorszą dyspozycję z poprzedniej partii i doprowadziła do decydującego seta. 

 

Było nerwowo, ale zabrakło

Decydującą odsłonę meczu lepiej rozpoczęła Polka. Serwis nie należał w tym dniu do mocnych stron Japonki. Magda Linette już przy pierwszej możliwej okazji przełamała serwis rywalki. Wychodząc na prowadzenie 3:0 była w połowie drogi, aby cieszyć się z awansu do drugiej rundy. Sprawa zaczęła się komplikować. Uchijima przełamała Polkę i miała gema na remis. Po raz drugi w spotkaniu Poznanianka przy podaniu oponentki prowadziła 40:0.

W poprzedniej partii przy takim scenariuszu poniosła klęskę, ale tym razem gem nie uciekł jej z rąk. Uchijima, popełniając podwójny błąd serwisowy zakończyła szóstego gema trzeciej partii. Było 4:2 dla Magdy. Pod koniec seta robiło się coraz bardziej nerwowo i Japonka ponownie złapała kontakt. Ale nie na długo.

Momentalnie po utracie serwisu, Magda Linette po raz kolejny wygrała podanie Japonki. Lepszego scenariusza nie można było mieć, gdyż Polka serwowała na mecz. Jednakże spotkanie już wielokrotnie udowadniało, iż własne podanie nie koniecznie musi być atutem. Niestety mecz przedłużył się. Linette nie wykorzystała pierwszej piłki meczowej i Uchijima doprowadziła do stanu 5:5.

Następnie Linette zwyciężyła swój gem i to Japonka stała pod presją. Udźwignęła ją. O losach awansu zdecydował super tie-break. Jego przebieg odzwierciedlał cały mecz. Raz prym wiodła jedna, by chwilę później druga ponownie złapała kontakt. Kluczowy moment miał miejsce przy serwisie. Linette popełniła podwójny błąd przy stanie 7:5 i straciła przewagę mini breaka. Od tego momentu mówiąc kolokwialnie zaczęło się sypać. Uchijima wygrała super tie-breaka do ośmiu i to ona cieszyła się z awansu do drugiej rundy Australian Open.

 

A co było gdyby?

Gdyby reprezentantka Polski wykorzystała piłkę meczową z trzeciego seta poprawiłaby swój wynik sprzed roku. Poprzedni australijski wielki szlem Polka zakończyła na samym początku zmagań, kreczując pod koniec spotkania z Dunką Caroline Wozniacki. W tym roku Magda Linette nie powalczy po raz trzeci w karierze, aby stanąć do trzeciej rundy Australian Open.

Stało się to wcześniej w 2018 roku i przede wszystkim 2 lata temu, kiedy to Magda Linette zagrała turniej życia, dochodząc do półfinału wielkiego szlema. Wówczas musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki. W tegorocznej imprezie gdyby Linette zwyciężyła musiałaby pokonać tenisistkę, z którą ostatni raz wygrała podczas Igrzysk Olimpijskich – Mirrę Andreevą. Rosjanka na inaugurację wyeliminowała Czeszkę Marie Bouzkovą.

 

Magda Linette pierwszą z Polek za burtą

Poniedziałek w Australii rozpoczął się dla polskich kibiców. Linette wygrała mecz pierwszej rundy, ale to nie jedyna atrakcja, która czeka na sympatyków tenisa. Dziś swoje mecze rozegrają wszystkie polskie singlistki. Magda Fręch w drodze po powtórkę sprzed roku zmierzy się na początek z dobrze dysponowaną Poliną Kudermetovą. Rosjanka przed Australian Open była w finale turnieju Brisbane, gdzie przegrała z Aryną Sabalenką. Następnie na kort wyjdzie wiceliderka światowego rankingu – Iga Świątek. Najlepsza polska singlistka inaugurację w Australian Open rozpocznie od spotkania z Kateriną Siniakovą. Następnie jako ostatnia swój debiutancki udział w Australii rozpocznie Maja Chwalińska. Przez poprzedni tydzień Polka wywalczyła miejsce w głównej drabince turniejowej, przechodząc przez trójstopniowe eliminację. Maja debiut w Australii zaliczy przeciwko Niemce – Jule Niemier.  

__________________________

Magda Linette 2:1 Moyuka Uchijima | 6:4; 2:6; 6:7[8]

Komentarze

3 responses to “Magda Linette po meczu zwrotów akcji odpada z Australian Open”

  1. […] na korcie niestety poległa Magda Linette. Poznanianka była w świetnym położeniu, by również awansować do drugiej rundy, lecz Japonka […]

  2. […] Australian Open rozegrały Magda Linette oraz Magda Fręch. Pierwsza z nich po super tie-breaku odpadła z rywalizacji. W przypadku Polki rozstawionej w turnieju z numerem 23. inauguracja turnieju zakończyła się […]

  3. […] wczoraj przegrał w drugiej rundzie z Serbem Kecmanovicem. W drabince żeńskiej Maja Chwalińska i Magda Linette odpadły na samym początku turnieju. Niestety dziś Fręch wypadła z rywalizacji. Ostatnia nasza […]