Luke Littler zwycięzcą Matchplaya. Jakie zmiany w rankngu PDC?

Awatar Dawid Kwiatkowski

World Matchplay 2025 oficjalnie przeszedł do historii po zwycięstwie Luke’a Littlera nad Jamesem Wadem. Osiemnastoletni Anglik po wczorajszym zwycięstwie zasilił ścisłe grono z potrójną koroną na koncie. Po drugim najważniejszym turnieju cyklu w rankingu PDC miały miejsce przetasowania. Sprawdź co uległo zmianie w czołówce.

Luke Littler z potrójną koroną na koncie

Gary Anderson, Phil Taylor, Michael van Gerwen, Luke Humphries – tylko im w karierze udało się zdobyć potrójną koronę PDC. Do tego wąskiego kręgu po wczorajszym występie dołączył Luke Littler. Osiemnastolatek stał się piątym w historii zawodnikiem, który wygrał: mistrzostwa świata, rozgrywki Premier League oraz World Matchplay. 

Turniej dla Littlera był bardzo wymagający i już od drugiej rundy musiał wzbić się do granic możliwości, aby nie odpaść z turnieju. Pojedynek z Ryanem Searlem, uwzględniając wszystkie pozostałe, które stoczył zwycięzca, był dla niego rozgrzewką. W drugiej rundzie Anglik z Holendrem Wattimeną przegrywał 2:7, a skończyło się grą na przewagi. Następnie położenie uległo zmianie i to rywal, – którym był Andrew Giliding – zaskoczył mistrza, nadrabiając straty.

Littler również musiał zdobyć dwulegową przewagę, aby odnieść zwycięstwo. W półfinale Josh Rock narzucił kapitalne tempo, wygrywając całą pierwszą sesję do zera. Anglik nie dość, że wyszedł ogromną ręką, dorzucił dziewiątą lotkę w spotkaniu. W finale z Wadem również to rywal zaczął dyktować tempo. Ale gdy Littler złapał kontakt z przeciwnikiem i wyszedł na prowadzenie, pomimo naporu utrzymał je do końca.  

 

Ranking PDC po World Matchplay 2025

Na podium po zakończonym turnieju obyło się bez zmian, ale nie oznacza to, że w ścisłej czołówce obyło się bez przetasowań. Bezapelacyjnie największym przegranym po świeżo zakończonej edycji Matchplaya został Nathan Aspinall. Dla Anglika te zawody były niezwykle ważne ze względu na obronę pieniędzy za triumf sprzed dwóch lat. Niestety ulubieniec widowni wywiązał się z zadania i odpadł już na samym początku turnieju. Porażka w pierwszej rundzie z Wesselem Nijmanem sprawiła, że Aspinall spadł o 16 pozycji i teraz zajmuje 23. miejsce w rankingu PDC. 

Podobny los spotkał Joe Cullena. Dla Anglika edycja z 2023 roku również była niezwykle udana, ponieważ przegrał dopiero w półfinale z Aspinallem. Przegrana z Jamesem Wadem spowodowała spadek o pięć lokat. Cullen obecnie znajduje się na 29. miejscu.

W czołowej dziesiątce poza Aspinallem spadki zaliczyli Chris Dobey i Jonny Clayton. „Hollywood” zajmuję o jedną pozycje niżej niż wcześniej. Teraz Anglik jest siódmy. W przypadku Walijczyka ranking PDC pogorszył się ze względu na większą ilość pieniędzy do obrony. Clayton dwa lata temu był w finale. Choć w tym roku również pokazał się z dobrej strony, dochodząc do półfinału, jego porażka z Wadem spowodowała spadek na ósmą pozycję.

Lepsze wieści za to czekają między innymi na Josha Rocka czy Jamesa Wade’a. Reprezentant Irlandii Północnej po uzyskanym półfinale awansował o 6 lokat, zostając jedenastym darterem świata. James Wade wprawdzie nie zwieńczył kapitalnego turnieju drugim zwycięstwem Matchplaya w karierze, ale ponownie zawitał do najlepszej piątki rankingu PDC, awansując o trzy lokaty. Taki sam awans zanotował Gerwyn Price, który w zestawieniu plasuje się tuż za tegorocznym finalistą. 

Krzysztof Ratajski w najnowszym notowaniu spadł o jedną pozycję. Polaka wyprzedził Cameron Menzies, który w przeciwieństwie do naszego zawodnika miał okazję stanąć do rywalizacji World Matchplay 2025. 

Obserwuj portal w mediach społecznościowych