Lech nie sprostał Szachtarowi
Czwartkowy wieczór Ligi Konferencji z początku nie zaserwował pozytywnych wrażeń polskim kibicom. Lech Poznań po udanym dwumeczu w 1/16 finału z KuPS, trafili na mocniejszą drużynę w postaci Szachtara Donieck. Ukraiński klub wzmocniony dobrymi występami na krajowych murawach, zdołał podtrzymać dobrą passę przeciwko Poznaniakom.
Pierwszy cios Kolejorzowi zadał Marlon Gomes. Jedno zagranie piętką Kauy Eliasa otworzyło przestrzeń na lewym skrzydle. Brazylijczyk nie zmarnował okazji i indywidualną akcję zakończył skutecznym strzałem po ziemi. Na kolejne emocje kibice na ul. Bułgarskiej musieli wyczekiwać już po powrocie na murawę. Niestety ponownie do głosu doszedł Szachtar. Dmytro Kryskiv rozpoczął akcję wprost obrońców Lecha. Poznaniacy nie potrafili oddalić zagrożenia, a wybicie piłkarzy trafiło prosto pod nogi Newertona. Brazylijczyk bez większych problemów z bliskiej odległości pokonał Bartosza Mrozka.
Stadionem gospodarzy zawładnęło rozczarowanie. Sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz gorsza. Bramkę kontaktową zdobył najlepszy strzelec Poznaniaków – Mikael Ishak. Szwed wykończył wślizgiem akcję zainicjowaną skrzydłem. Niestety nadzieję na potencjalny powrót zniweczyła przewrotka Isaque’a Silvy.
Gol stracony w samej końcówce
Raków Częstochowa w przeciwieństwie do mistrza Polski w fazie 1/16 finału nie grał. Fiorentina po sukcesywnym dwumeczu przeciwko Jagielloni, przeciwko kolejnemu polskiemu klubowi wychodzi zwycięsko. Do najważniejszych wydarzeń doszło w ostatnich minutach spotkania, w efekcie czego Częstochowianie ponieśli porażkę 1:2.
Wbrew wynikowi końcowemu Częstochowianie jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Autorem jedynej bramki dla Rakowa został Jonatan Brunes. Norweg wykorzystał błąd przy przyjęciu jednego z obrońców Fiorentiny. Długie zagrania Patryka Makucha sprawiły problemy, które wykorzystał piłkarz Rakowa.
Gospodarze nie dali się nacieszyć prowadzeniem zbyt długo, ponieważ dwie minuty później Fiorentina wyrównała. Cher Ndour popisał się strzałem z dystansu wymierzone w same okno. Niefortunna sytuacja na granicy pola karnego przesądziła o niekorzystnym wyniku meczu. Michael Ameyaw, chcąc uchronić się przed trafieniem w głowę osłonił się rękoma. Arbiter był bezwzględny i przyznał rzut karny. Rezerwowy Fiorentiny Albert Gudmundsson strzałem w lewy róg zapewnił zwycięstwo. Rewanże obu spotkań odbędą się dokładnie za siedem dni.
___________________________________
Lech Poznań 1:3 Szachtar Donieck | 36′ Marlon Gomes; 48′ Newerton; 70′ Mikael Ishak; 85′ Isaque Silva
Fiorentina 2:1 Raków Częstochowa | 59′ Jonatan Brunes; 61′ Cher Ndour; 90+3′ Albert Gudmundsson







