Vacherot ponownie zagra z kuzynem
Sensacyjny finał w Szanghaju skupił na sobie uwagę całego tenisowego świata. Nic dziwnego, ponieważ po raz pierwszy w historii o tytuł zagrali przeciwko sobie kuzyni. Valentin Vacherot pokazał się w Chinach z znakomitej strony, osiągając życiowy sukces. Żeby cel stał się rzeczywistością reprezentant Monako musiał pokonać Arthura Rinderknecha.
26-latek po wygraniu turnieju Masters 1000 przegrał w pierwszej rundzie w Taylorem Fritzem. Od tego tygodnia Vacherot przystąpił do rywalizacji w Paryżu, dzięki dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów. Ostatni tysięcznik roku rozpoczął się dla tenisisty pozytywnie. Tenisista dziś w ramach meczu pierwszej rundy pokonał rozstawionego z nr. 18 Jiriego Lecheckę.
Vacherot całkowicie przejął inicjatywę na korcie w pierwszych minutach spotkania. Zwycięzca z Szanghaju po dwóch przełamaniach objął prowadzenie 5:0. Leheckę przegraną do zera uchronił szósty gem, który wygrał przy starcie dwóch punktów. Jednakże przy takiej dyspozycji rywala nie był w stanie chociażby na chwilę zagrozić rywalowi. Skalę solidności reprezentanta Monako podkreśla procent wygranych piłek po pierwszym podaniu. Vacherot z dwunastu piłek, zdobył 10 punktów.
Zawodnicy rozpoczęli swoje podania od wygranych do zera. Reprezentant Monako w trzecim gemie znalazł sposób na serwującego Czecha, wychodząc na prowadzenie 2:1. Lehecka po utracie podania nie potrafił przeciwstawić się rywalowi. Dyspozycja dnia, która towarzyszyła 26-latkowi okazała się być poza zasięgiem młodszego Czecha. Na sam koniec spotkania Lehecka po raz kolejny stracił serwis, całkowicie tracąc szansę na awans.
Reprezentant Monako w Paryżu zalicza swój debiut. Po wyeliminowaniu Jiriego Lehecki czeka go starcie ze swoim kuzynem. Arthur Rinderknech po pokonaniu Fabiana Marozsana będzie miał okazję do rewanżu za przegrany finał w Szanghaju.
___________________________
Valentin Vacherot 2:0 (14) Jiri Lehecka | 6:1; 6:3







