Everton wygrywa w dziesiątkę
Manchester United oddał aż 21 strzałów, ale i tak za mało, aby pokonać Jordana Pickforda. Aktywności ofensywnej ekipie Rubena Amorima nie można było odmówić, ale nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Nawet nie pomogła gra z przewagą jednego zawodnika.
Zamknięcie dwunastej kolejki na Old Trafford przebiegło w bardzo niecodziennych okolicznościach. Everton pokonał Czerwonych Diabłów 1:0. Jedyne trafienie w poniedziałkowym spotkaniu zdobył Kiernan Dewsbury-Hall. Piłkarz w 29′ minucie zdecydował się na akcję indywidualną. Dryblingiem przebrnął między dwoma obrońcami, a gdy znalazł wystarczająco miejsca posłał precyzyjny strzał w okno. Przez zdecydowaną większość spotkania Everton został sprowadzony do defensywy z powodu wystawionego czerwonego kartonika. I choć sama kartka nie jest niczym nadzwyczajnym, sposób jej otrzymania budzi kontrowersje.
W pierwszym kwadransie doszło na sporu między dwoma piłkarzami gości. Idrissa Gueye, który został ukarany przez arbitra agresywnie odepchnął Michaela Keane’a. Sędzia widząc zamieszanie nie przebierał w środkach i momentalnie odesłał Senegalczyka do szatni.
Po zwycięstwie Everton awansował o dwie pozycje w tabeli Premier League. Po dwunastu kolejkach The Toffees zajmują 11. lokatę z osiemnastoma punktami na koncie. Manchester United po porażce ma ich tyle samo, lecz ze względu na lepszy bilans bramkowy są w klasyfikacji wyżej od dzisiejszych pogromców.
______________________
Manchester United 0:1 Everton | 29′ Kiernan Dewsbury-Hall







