Ratajski zagra w II rundzie World Grand Prix 2025
Reprezentant Polski pomimo innego formatu niż klasyczne rozgrywki w tourze, nie miał żadnych problemów z otwieraniem legów. Ratajski ani razu nie potrzebował dodatkowej serii, aby wejść w legi co umożliwiało mu skuteczne budowanie przewagi. Polski Orzeł pierwszego seta wygrał do zera. Wraz z umiejętnymi początkami dobrze grał na dystansie. Ćwierćfinalista sprzed czterech lat dwukrotnie zdołał zwieńczyć zwycięstwo w legach celnymi lotkami na topa.
Wydawało się, że Martin Schindler z kolejnymi minutami zyskał pewności siebie i zdoła powrócić do spotkania. Predyspozycje ku temu dawały słabsze otwarcia naszego reprezentanta. Jednakże Ratajski zdołał wytrącić Niemca z równowagi. Pomogły mu w tym dwa maksy rzucone po jednym w trzecim i czwartym legu drugiego seta. Pomimo przegranej odsłony na początek Polak zdołał odwrócić losy spotkania i zakończyć mecz w dwóch setach. Pierw podwójna ósemka. Następnie checkout 79, by przypieczętować awans celną podwójną 18.
Z sześciu poprzednich startów Polak wyłącznie raz nie przeszedł do drugiej rundy. Najgorszy udział Ratajskiego na chwilę obecną przypada na 2020 rok. W 2019, 2022 oraz 2024 kończył starty po drugim meczu. Natomiast przed czteroma laty awansował do ćwierćfinału. Po solidnym występie naszego reprezentanta i grze na poziomie blisko 96 „oczek” Ratajskiego czeka pojedynek z Anglikiem. Następnym rywalem Polskiego Orła będzie Nathan Aspinall lub Luke Humphries.







