Nie układało się od samego początku
Wygranie seta jest bardzo trudnym zadaniem jeżeli gra się przy 44% przy własnym serwisie. Kamil Majchrzak pierwszą partie rozpoczął bardzo źle. Po czterech rozegranych gemach, Polak przegrywał 0:4. Pomimo, że łatwo skóry nie sprzedał i do samego końca próbował utrzymać serwis, napór Argentyńczyka był zbyt duży.
Kamil Majchrzak szukał swoich szans, by wrócić do seta. Sytuacja lekko poprawiła się. Polak wygrał 3 gemy pod rząd, wykorzystując jedynego break-pointa w całym secie. Jednakże bardzo nieudany początek spotkania przyniósł negatywne skutki dla Kamila Majchrzaka i to o 6 lat starszy Argentyńczyk wygrał pierwszego seta 3:6.
Kamil Majchrzak wrócił po ciężkim boju
Sytuacja w drugim secie ponownie robiła się niebezpieczna. Trungelliti już przy pierwszym serwisie Polska wypracował dwie okazję, by go przełamać. Na szczęście Majchrzaka w kluczowych momentach posyłał piłki w siatkę. Pojawiła się szanse na zmianę. Polak po raz pierwszy od szóstego gema miał szansę na przełamanie. Najpierw skuteczne przelobowanie Argentyńczka.
Następnie prezent Majchrzak popełnił błąd, zagrywając volley poza kort. Marco Trungelliti momentalnie naprawiał błędy własnym podaniem. Ostatecznie po walce z tego gema zwycięsko wyszedł Argentyńczyk. Po tak długim gemie poza gemem Trungelliti zyskał przewagę mentalną. O włos następny gem by to udowodnił. Rywal Polaka postawił go w bardzo ciężkim położeniu. Pięć szans, by wyjść na prowadzenie 1:3 z przełamaniem, ale pięć niewykorzystanych.
Majchrzak wrócił z dalekiej podróży. Argentyńczk popełnił kolejny niewymuszony błąd przez co Polak wyrównał stan seta na 2:2. Konsekwentnie tenisiści utrzymywali swoje podanie. Wszystko sprowadziło się tie-breaka. Choć Majchrzak w poprzednim gemie zdołał obronić dwie piłki meczowe.
Kamil Majchrzak wygrywa mecz
W decydującej odsłonie panowie błyskawicznie rozgrywali swoje gemy serwisowe. Przez pierwszą połowę seta tenisiści odbierający przy podaniach oponenta zdołali zdobywać maks 2 punkty. Majchrzak wychodził na prowadzenie, a za każdym razem Argentyńczyk doprowadzał do wyrównania. Cały czas grali w kontakcie. Żaden nie odpuszczał. Pierwsza poważniejsza szansa na przełamanie pojawiła się przy stanie 4:3. Kamil Majchrzak wykorzystał ją. Następnie potwierdził przełamanie, co w tym wypadku oznaczało zwycięstwo w całym spotkaniu. Polak wrócił z dalekiej podroży, wygrywając spotkanie. W drugiej rundzie kwalifikacji zagra z lepszym z pary Zachary Svajda/Enzo Couacaud.
Jeszcze w grze Maks Kaśnikowski
W męskiej drabince kwalifikacji do Australian Open poza Kamilem Majchrzakiem pozostał Maks Kaśnikowski. Wczoraj również po trzysetowym pojedynku pokonał Villiusa Gaubasa. O awans do ostatniej rundy kwalifikacji reprezentant Polski zmierzy się Hugo Dellienem. Rozstawiony w eliminacjach z numerem 18. Boliwijczyk w swoim pierwszym meczu pokonał Niemca – Maxymiliana Marterera.
_______________________________
(14) Kamil Majchrzak 0:2 Marco Trungelliti | 3:6; 7:6[4]; 6:3







