Górnik wygrał pierwszą dogrywkę w tym roku
Od końca poprzedniego sezonu Orlen Basket Ligi minęło ponad trzy miesiące. Po wypoczynku i sezonie przygotowawczym zmagania w tegorocznym sezonie rozpoczęły drużyny Zastalu Zielona Góra oraz Górnika Wałbrzych. Gospodarzy z województwa lubuskiego nie było podczas Superpucharu, zatem rywale z Wałbrzycha mieli przewagę ogrania w rytmie meczowym. Goście musieli uznać wyższość rywali z Lublina, którzy ostatecznie zdobyli trofeum.
Kiedy doszło do konfrontacji obu ekip emocji nie brakowało. Kibice już w pierwszym spotkaniu OBL w tym sezonie mieli okazje być świadkami dłuższego spotkania niż regulaminowe cztery kwarty. Górnik lepiej zaprezentował się w pierwszych minutach spotkania. Goście wyszli na prowadzenie 7:2, lecz gospodarze zaczęli seryjnie zdobywać punkty. W zaledwie kilka minut zdołali przechylić szalę na swoją stronę. Po drugiej kwarcie ich przewaga – choć nieznacznie – wzrosła. Po pierwszych dwudziestu minutach inauguracji OBL, Zastal prowadził 34:28.
Dyspozycja rzutowa z dalekiego dystansu obu ekip pozostawała do życzenia. Przez 20 minut obie ekipy łącznie tylko raz oddały celny rzut za trzy. Zastal na siedem prób trafił raz, natomiast Górnik z czterech prób nie wykończył żadnej. Przewagę zdołali zbudować skutecznością z pomalowanego. Goście na minutę przed końcem po rzucie z spod kosza wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Jednakże gospodarzy uratowały rzuty wolne. Celne próby Phila Fayne’a poprzedzone dwoma trafieniami za jeden Andrzeja Mazurczaka doprowadziły do dogrywki.
W niej obie ekipy z gry za dwa punkty rozważnie kończyły swoje akcje, za czym poszła dobra skuteczność. I choć Wałbrzyszanie mylili się przy rzutach z dystansu, potrafili wymuszać przewinienia, które kończyły się osobistymi. Jeden z nich autorstwa Lovella Cabbila Jr. dał prowadzenie gościom (70:72), które utrzymali już do samego końca.
26 zdobytych punktów kapitana Zastalu Zielona Góra nie wystarczyły do zwycięstwa. W odpowiedzi najlepszymi strzelcami Górnika zostali Lovell Cabbil Jr (23 pkt) oraz Tauras Jogėla (20 pkt). Po dogrywce Górnik pokazał się z lepszej strony, dzięki czemu otworzył sezon OBL od zwycięstwa.
Mistrzowie OBL wychodzą zwycięsko
Miały być wielkie emocje, a zakończyło się niespodziewanym pogromem. Już w drugim meczu sezonu do rywalizacji stanęli mistrz i wicemistrz Polski. Po batalii na pełnym dystansie zwycięzcami OBL zostali koszykarze z Bemowa. Pierwszy rozdział warszawsko-lublińskiej rywalizacji tego roku również przyniósł dobre zakończenie dla Legii.
Analogicznie do finałowego spotkania Superpucharu Lublinianie nie pokazali się w pierwszej połowie z najlepszej strony. Gracze Legii przez ponad cztery minuty powiększyli przewagę o kolejne 10 punktów. W szczytowym momencie po rzutach osobistych Andrzeja Pluty gracze z Warszawy prowadzili 45:29. Jednakże nieznacznie sytuację poprawił Tevin Mack, dokładając do dorobku rzut zza łuku. Po próbie Amerykanina Lublinianie schodzili ze stratą -13.
W przeciwieństwie do poprzedniego spotkania Start nie zaliczył udanego comebacku. Legia poszła za ciosem, wygrywając trzecią kwartę o 10 punktów. Pomimo, iż największy dorobek punktowy zebrał Mack (18 pkt), to drużyna Legii mogła się cieszyć ze zwycięstwa na otwarcie sezonu. Po stronie gospodarzy dwucyfrówki zdobyli: Andrzej Pluta (13 pkt), Michał Kolenda (14 pkt), Jayvon Graves, Shane Hunter (obaj po 16 pkt)
_______________________________
Zastal Zielona Góra 79:86 Górnik Wałbrzych | 17:15; 17;13; 15:24; 18:15; [dogr.12;19] Legia Warszawa 90:68 Start Lublin | 26:19; 19:13; 25;15; 20:21







