Fręch wraca na kort po kontuzji. Jest wygrana w Stuttgarcie!

Awatar Dawid Kwiatkowski

Turniej WTA 500 w Stuttgarcie rozpoczął się w poniedziałek. Dopiero w środę do gry wkraczają reprezentantki Polski. Jako pierwsza w Niemczech rywalizację zaczęła Magdalena Fręch. Polka po trzygodzinnym boju pokonała rywalkę i awansowała do drugiej rundy turnieju.

Fręch po raz drugi przeciw Włoszce  

Pierwotnie Magdalena Fręch miała rozpocząć od spotkania z Rebeccą Sramkovą, uraz wyeliminował Słowaczkę z gry. Miejsce w drabince głównej przyznano Sarze Errani. Polka z Włoszką zagrała już w swojej karierze. Półtora roku temu w Les Franqueses del Valles po trzysetowym spotkaniu górą wyszła nasza reprezentantka. 

W Stuttgarcie solidny początek miała Fręch. Polka trzymała własne podanie, a przy sporej liczbie – jak na ten etap meczu – błędów Magdalena wyszła na prowadzenie 3:0. Niewiele brakowało, aby przewaga naszej tenisistki urosło do czterech gemów. Jednakże po stronie Polki pojawiły się trzy wyrzucone returny, co otworzyło wynik dla Włoszki. Reprezentantka Polski coraz częściej decydowała się na grę skrótami. Raz przynosiło to zamierzone efekt, a kilkukrotnie wymiany po obu stronach kończyły się przerzuconymi lobami. W siódmym gemie Sara Errani sprawiła kłopoty naszej reprezentantce. Błędy Włoszki dały drugi stan przewagi, a udanym backhandem wzdłuż linii Polka wyszła na prowadzenie 5:2.

Rywalka Polki odrobiła straty. Po tym jak Errani wygrała swoje podanie, skutecznie przełamała Fręch. Po błędach naszej reprezentantki Włoszka wyrównała na 5:5. W jedenastym gemie kolejne wyrzucone uderzenie dało pierwszą piłkę setową. Ale wówczas przeciwniczka zdołała wyjść z opresji. Tego nie mogła już powiedzieć w kolejnej odsłonie. Polka miała problem z konsekwencją, ale po trzeciej piłce setowej już domknęła partię.

 

Obie odrobiały straty, ale Fręch wychodzi zwycięsko

Po wygranym secie Sara Errani opuściła kort. Mentalny reset przyniósł dobre rezultaty, ponieważ Włoszka nieoczekiwanie wyszła na prowadzenie 0:2. Ponadto Errani miała breakpointa przy drugim serwisie Polki. Fręch zdołała wyjść i opresji i pozostać w kontakcie. Dobra gra Włoszki trwała. Errani wygrała kolejne trzy gemy przy tym, przełamując naszą tenisistkę.

PoWłoszka była zaledwie gema od drugiego seta. Polka była w stanie przedłużyć losy drugiej partii. Włoszka miała piłkę setową, ale ostatecznie to nasza tenisistka odrobiła jedno z dwóch przełamań. Fręch skutecznie obroniła dwie piłki setowe i zniwelowała straty do 4:5. Polka złapała kontakt z rywalką, lecz Errani wytrzymała presję i doprowadziła do trzeciej partii.

Pierwsze minuty decydującej partii należały do Włoszki. Errani wygrała dwa z trzech inauguracyjnych gemów. Polka po utracie serwisu miała dwie okazję, aby momentalnie powrócić do seta. Prowadziła 40:15, lecz rywalka wykorzystała błędy naszej reprezentantki. Podobna sytuacja miała miejsce przy stanie 2:3. Jednakże Fręch uciekły kolejne dwie szansę na przełamanie. Nie trzeba było długo czekać, aby Polka zapracowała na kolejne breakpointy. W ósmym gemie Fręch przejęła inicjatywę. Nasza tenisistka doprowadziła do remisu po 4 po zagraniu piłki niemalże w narożnik kortu pod nogi Errani. 

Polka znalazła się pod dużą presją, przegrywając 0:40 w jedenastym gemie. Kolejne błędy otworzyły furtkę, aby Włoszka uzyskała najważniejsze przełamanie. Pierwszego brekpointa obroniła, zagrywając forehand po crossie. Przy drugim pomogła taśma. Trzeci zakończył się zepsutym slice’m. Po tym jak Errani wypracowała czwartego , dzięki błąd dał prowadzenie Włoszce 5:6. Polka postawiła wszystko na jedną kartę. Kolejnego gema nasza reprezentantka zagrała bardzo zdecydowanie i doprowadziła do tie-break’a. 

Pierwszy niewymuszony błąd Polki dał przewagę mini break’a na 2:3. Po pierwszych sześciu wymianach było 2:4. Po zmianie stron tenisistki utrzymywały własne podanie. Errani przy stanie 4:5 miała dwa podania na zakończenie spotkania. Włoszka przez cały mecz decydowała się na zagrywanie sporej liczby dropshotów. Element, który przyniósł sporo dobrego, w ostatnich minutach dał Polce piłkę meczową. Na zwieńczenie spotkania nie trzeba było dużo czekać. Włoszka wyrzuciła piłkę w aut i przegrała spotkanie. 

 

Dziś zobaczymy również Igę

Po przełamaniu passy pięciu porażek Fręch awansowała do drugiej rundy turnieju w Stuttgarcie. Następną rywalką Polki będzie Jessica Pegula. Amerykanka przyjechała do Niemiec po wygranym turnieju w Charleston.  Magdalena Fręch nie została jedyną Polką, która zgłosiła się do rywalizacji w Niemczech.

Niestety porażką Sarą z Errani Fręch przedłużyła passę szęściu porażek i odpadła w pierwszej rundzie turnieju w Stuttgarcie. To właśnie Włoszka zagra z Jessicą Pegulą, która do Niemiec przyjechała po wygranym turnieju w Charleston. Choć Magdalena Fręch pożegnała się z turniejem, nie jest jedyną Polką, która zgłosiła się do rywalizacji w Niemczech. 

Jeszcze dziś na ziemne korty po raz pierwszy w tym sezonie wkroczy Iga Świątek. Wiceliderka rankingu rozpocznie rywalizację o trzeci tytuł w Stuttgarcie od meczu przeciwko kwalifikantce Janie Fett. Chorwatka w pierwszej rundzie sprawiła niespodziankę i pokonała wyżej notowaną rodaczkę – Donnę Vekić. W przypadku zwycięstwa reprezentantka Polski zmierzy się z Emmą Navarro lub Jeleną Ostapenko. 

____________________________________

Magdalena Fręch 1:1 Sara Errani | 7:5; 4:6; 7:6 [5]

Obserwuj portal w mediach społecznościowych