Fręch przegrywa po trzysetowej walce z Andreevą

Awatar Dawid Kwiatkowski

Rywalizacja była naprawdę zacięta, ale zakończyła się nie po myśli polskich kibiców. Magdalena Fręch po porażce z Mirrą Andreevą w trzeciej rundzie odpadła z Australian Open. Polka pożegnała się w tym roku rundę wcześniej niż w poprzednim. Młoda Rosjanka o ćwierćfinał zmierzy się z liderką światowego rankingu Aryną Sabalenką.

Magda Fręch niestety nie powtórzy wyniku sprzed roku

Australian Open 2024 Polka zakończyła zmagania na etapie czwartej rundy. Rok później Magda Fręch odpada rundę wcześniej. Nasza tenisistka musiała uznać wyższość młodszej reprezentantki Rosji. Po trzysetowej rywalizacji to Mirra Andreeva powalczy z Aryną Sabalenką o ćwierćfinał. Przebieg spotkania z rozstawioną z numerem 14. Rosjanką był podobny do tego jak wyglądał mecz drugiej rundy z udziałem Polski.

Początek zdecydowanie należał do rywalki naszej tenisistki. Andreeva przejęła kontrole nad spotkaniem i z przewagą dwóch przełamań wygrała seta 2:6. Druga część meczu prym wiodła nasza tenisistka. Po tym jak Fręch wyszła na prowadzenie 4:0, Polka utrzymała korzystny wynik do końca. Na sam koniec Polka zdołała przełamać Andreevą, wchodząc w trzecią partię z przewagą serwisu. Początek decydującego części spotkania był bardzo obiecujący. Fręch rozpoczęła od wygranego podania i chwilę później miała okazję, aby powiększyć przewagę na 2:0.

Niestety Mirra zdołała wyjść z opresji. Następnie tenisistki się wzajemnie przełamywały. Od momentu, gdy Polka wyrównała na 2:2, Mirra Andreeva ponownie przejęła kontrolę do końca spotkania. Rosjanka weszła na swój najlepszy poziom. Popełniała mniej błędów niż wcześniej. Reprezentantka Polski do końca spotkania nie zdołała wygrać już żadnego gema. Magda Fręch obroniła dwie piłki meczowe. Jednakże powiedzenie „do trzech razy sztuka” znalazło swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. 

 

Na placu boju została tylko Iga

Podczas tegorocznego Australian Open Polska miała sześciu reprezentantów w dwóch turniejach singlowych. W drabince męskiej w pierwszej rundzie pożegnał się Kamil Majchrzak, który znalazł się w turnieju głównym dzięki udanym kwalifikacjom. Hubert Hurkacz wczoraj przegrał w drugiej rundzie z Serbem Kecmanovicem. W drabince żeńskiej Maja Chwalińska i Magda Linette odpadły na samym początku turnieju. Niestety dziś Fręch wypadła z rywalizacji. Ostatnia nasza reprezentantka swoje spotkanie rozegra jutro. O czwartą rundę Świątek zawalczy z Emmą Raducanu.

________________________________

(23) Magdalena Fręch 1:2 (14) Mirra Andreeva | 2:6; 6:1; 2:6

Obserwuj portal w mediach społecznościowych