Błąd bramkarza Atletico dał prowadzenie rywalom
Okoliczności towarzyszące półfinałom Copa Del Rey zgoła się różniły. Atletico po deklasacji Dumy Katalonii w pierwszym spotkaniu pozwolił rywalom znacznie odrobić straty. Jednakże awans przypadł piłkarzom Diego Simeone, ponieważ z czterech goli FC Barcelona odrobiła trzy. Dwumecz Realu Sociedad był zdecydowanie mniej nasycony ofensywą, bo mowa tu o dwóch wynikach 1:0 z Athleticiem Bilbao.
Główni aktorzy na stadionie Estadio de La Cartuja zapewnili kibicom emocje już od pierwszej minuty. Na kilka sekund od gwizdka Sociedad wyszli na prowadzenie. Podopieczni Pellegrino Matarazzo pokazali, że czasami trzeba zrobić krok w tył, aby zrobić dwa do przodu. Znaczne przybliżenie się w kierunku Pucharu Króla zapewnił Ander Narrenetxea.
Po wycofaniu piłki do goalkippera, ten długim wykopem skierował piłkę na lewą flankę. Bardzo wysoki kozioł minął obrońców, co pozwoliło na zainicjowanie akcji skrzydłem. Po dośrodkowaniu Goncalo Guedesa, Hiszpan zagraniem głową dał prowadzenie z samego początku. Odpowiedź Atletico pojawiła niecałe 20 minut później, dzięki Lookmanowi. Nigeryjczyk wykorzystał z faktu, że był nie był szczelnie kryty i strzałem po ziemi zamienił próbę na remis 1:1.
Tuż przed końcem połowy przy stałym fragmencie gry Juan Musso zderzył się z Guedesem. Jednakże kontakt w polu karnym spowodowany był przez goalkippera. Sędzia nie wahał się z decyzją, przyznając rzut karny po tym jak bramkarz zdemolował pomocnika. W doliczonym czasie rzut karny wykorzystał Mikel Oyarzabal w lewy dolny róg.
Real Sociedad z Pucharem Króla
Piłkarzom Matarazzo przez długi czas udawało się utrzymać korzystny wynik. Do czasu, gdy Julian Alvarez popisał się strzałem w samo okno. Zagranie Argentyńczyka z niewygodnej pozycji stało się ostatnią skuteczną próbą w regulaminowym czasie gry. Dodatkowe 30 minut również nie zdołało wyłonić lepszej drużyny. Oznaczało to wyłącznie konkurs jedenastek.
A ten rozpoczął się dla piłkarz Atletico od najgorszej możliwej strony. Dwie zmarnowane okazje Alexandra Sorlotha i Juliana Alvareza postawiły piłkarzy Diego Simeone w sytuacji bez wyjścia. Zarówno próbę Norwega jak i Argentyńczyka wybronił bramkarz. Choć Juan Musso zaraz po błędach swoich kolegów również popisał się interwencją, w dalszej części konkursu jedenastek piłkarze Realu Sociedad byli bezbłędni.
___________________________
Atl. Madryt 2:2 (3-4 k.) Real Sociedad |1′ Ander Narrenetxea; 18’Ademola Lookman; 45+1′ Mikel Oyarzabal; 83′ Julian Alvarez







