Faworyt wyeliminowany. Newcastle w finale EFL CUP

Awatar Dawid Kwiatkowski

W przerwie od rozgrywek Premier League na angielskich boiskach zbliżamy się do najważniejszych rozstrzygnięć w EFL CUP. Choć dzisiaj gracze Drużyna Newcastle po sprawiła niespodziankę, eliminując Arsenal po dwóch zwycięstwach 2:0. Isak i spółka o puchar zagrają z lepszym z pary Liverpool-Tottenham

Newcastle pomimo korzystnego wyniku ruszyło do ataku

Arsenal po nieudanym pierwszym spotkaniu z Newcastle do rewanżu musiał przystąpić z ofensywnym nastawieniem. Z początku to drużyna gospodarzy grała jakby o wiele bardziej potrzebowała bramki. W 5′ minucie Davida Raye pokonał Alexander Isak. Na szczęście Kanonierów po analizie wideo gol nie został uznany. VAR nie był konieczny przy pierwszym uznanej bramce. A ta padła niemalże 15 minut po próbie Szweda. Całą akcję rozpoczęło świetne wybicie bramkarza. Piłka znalazła się przy nodze Isaka. Szwed zagrał do Gordona. Pomocnik momentalnie odegrał. Isak przymierzył z dystansu, oddając mocny strzał w słupek. Piłka trafiła do Jacoba Murphy’ego, który niepilnowany otworzył wynik dla gospodarzy.

Arsenal chwilę później nie wykorzystał okazji nie wyrównanie. Antony Gordon próbował oddalić zagrożenie z pola karnego, ale piłka trafiła do Odegaarda. Norweg wypatrzył niepilnowanego Trossarda, który oddał strzał prosto w bramkarza.  

 

Pressing popłaca

Po przerwie obrońcy Kanonierów popełnili nie dopuszczalny błąd. Gdyby Aaronowi Gordonowi nie zabrakło dokładności mielibyśmy na tablicy wynik 2:0. Anglik przejął podanie. Gordon oddał strzał z około 25 metrów na niemalże pustą bramkę, ale piłka przeleciała obok słupka. Pressing piłkarza na tym się nie zakończył. Anglik wymusił złe podanie piłkarza Arsenalu co chwilę później przełożyło się na podwyższenie prowadzenia. 

Przez większość drugiej połowy w akcjach ofensywnych obu drużyn brakowało kluczowego podania. Newcastle było w bardzo korzystnej sytuacji, ponieważ to nie oni potrzebowali bramki. Kanonierzy próbowali znaleźć sposób, ale im się to nie udało. Gospodarzom do końca spotkania nie dość, że udało się utrzymać korzystny wynik to w dodatku czyste konto. 

 

Rewanż z tym samym skutkiem co pierwszy mecz 

Niespełna miesiąc temu między obiema ekipami miał miejsce pierwszy mecz w półfinale. Wówczas gracze Newcastle pokonali Kanonierów na ich stadionie 2:0. Bramki dla Srok strzelili niezawodny Alexander Isak oraz Aaron Gordon. Dzisiejsze spotkanie potwierdziło dobrą dyspozycję w pierwszej konfrontacji i dało Newcastle awans do finału EFL CUP. Ich rywalem będzie zwycięzca dwumeczu Liverpool-Tottenham. W pierwszym meczu niespodziewane zwycięstwo odnieśli Spurs. Decydującym trafieniem popisał się młody Szwed – Lucas Bergvall.

________________

Newcastle 2:0 Arsenal |  19′ Jacob Murphy; 52′ Antony Gordon

Obserwuj portal w mediach społecznościowych