Eurobasket. Polacy wygrywają z Bośnią i Hercegowiną!

Awatar Dawid Kwiatkowski

Jesteśmy w najlepszej ósemce mistrzostw Europy. Polacy w pierwszym meczu fazy pucharowej pokonali reprezentację Bośni i Hercegowiny 80:72. Kolejną przeszkodą do awansu do strefy medalowej będzie Turcja.

To nie był dobry początek biało-czerwonych

Ostatni raz przeciwko koszykarzom z Bośni i Hercegowiny rozegraliśmy spotkanie w ramach kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich. Wówczas Polacy w bardzo wyrównanym spotkaniu odnieśli zwycięstwo 76:72. W fazie pucharowej Eurobasketu to nasi koszykarze zostali wyżej rozstawioną drużyną. Biało-czerwoni zakończyli zmagania na drugiej lokacie, a nasi przeciwnicy wyszli z trzeciego miejsca.

Bośniacy po awansie w ostatnim spotkaniu przejęli kontrolę w potyczce przeciwko naszym reprezentantom. Podopieczni Igora Milicicia mieli spore kłopoty z wykorzystaniem swoich szans w ataku, gdy po drugiej stronie rewelacyjnie spisywał się rozgrywający John Roberson. W obu pierwszej tercji wyraźnie odstawaliśmy od naszych rywali. Choć w drugiej kwarcie pozwoliliśmy rywalom na oddanie jedynie jednego celnego rzutu za dwa, wynik nadal pozostawał niekorzystny.

 

Polacy rozpoczęli odrabianie strat

Drugą połowę meczu Bośniacy rozpoczęli od celnego trafienia spod kosza Amara Gegicia. Choć Jordan Loyd zmniejszył straty skutecznymi próbami z linii osobistych, po raz kolejny nasi zawodnicy nie mogli upilnować Johna Robersona. Naturalizowany Bośniak kolejnym rzutem zza łuku dał prowadzenie 49:45. Nie wszystkie elementy wychodziły naszym zawodnikom, ale nie można było mówić o braku zaangażowania w obronie.

Gdy udało się powstrzymać Nurkicia biało-czerwoni mieli akcje na remis. Niestety niecelna próba Loyda zainicjowała kontratak, który zwieńczył rzutem za dwa Amaar Gegicia. Przewaga Bośniaków narastała. Niewykorzystane okazje w ofensywie przełożyły się na ośmiopunktowe (47:55) prowadzenie. Przemysław Żołnierewicz całkowicie odpuszczony w narożniku boiska oddał niecelny rzut zza łuku. Pod koniec trzeciej tercji biało-czerwoni rozpoczęli nadrabiać straty.

Kontakt Polacy złapały po trójce Mateusza Ponitki po zasłonie. Wówczas podopieczni Milicicia przegrywali dwoma punktami. Na niecałe dwie minuty przed końcem remis (56:56) Polakom dała dobitka Balcerowskiego. Ponitka dynamicznego wjazdu nie zdołał celnie przymierzyć nad pilnującym go środkowym, lecz w odpowiednim miejscu znalazł się nasz center. Na 27 sekund przed końcem Pluta dołożył kolejną trójkę, dając bardzo ważne przewagę (62:59) przed decydującym fragmentem spotkania.

 

Polacy zagrają w ćwierćfinale Eurobasketu

Koszkadra rozpoczęła ostatnią kwartę od straty. Choć na czwartą tercję wychodziliśmy z prowadzeniem w pierwszych sekundach ponownie z przodu byli rywale. Całe szczęście Polacy nie pozwolili Bośniakom, aby ponownie powiększyli przewagę. Andrzej Pluta wykorzystał starcie z mniej mobilnym Nurkiciem i wjazdem pod kosz wymusił przewinienie środkowego, dokładając celny rzut lewą ręką. Rozgrywający po raz kolejny okazał się być bardzo przydatnym ogniwem w ofensywie. Kapitan naszej reprezentacji Mateusz Ponitka wypatrzył koszykarza w narożniku boiska. Pluta po raz kolejny udowodnił swoją strzelecką jakość i rzutem zza łuku dał kolejne Polakom kolejne prowadzenie (68:66).

Krajobraz ostatniej tercji kwarty uległ zmianie po urazie rozgrywającego Bośniaków. Gdy Roberson szukał miejsca, aby minąć jednego z naszych graczy nabawił się urazu uda bez kontaktu z naszym zawodnikiem. Wówczas biało-czerwoni potrafili powiększyć prowadzenie do ośmiu (76:68) punktów. Jordan Loyd został sfaulowany przy rzucie zza łuku przez jednego z rywali. Naturalizowany Polak wykorzystał wszystkie trzy przyznane rzuty wolne.

Obie drużyny pod koniec spotkania zaczęły odczuwać trudy fizycznego spotkania. Polacy zaczęli popełniać zbyt dużo strat, a rywale odrabiali na tym korzystali. Choć skuteczność Nurkicia z osobistych pozostawała sporo do życzenia, środkowy zniwelował straty do czterech (76:72) oczek.

Koszykarze niezmiennie szukali okazji, aby w samej końcówce nawiązać kontakt, lecz w kluczowym momencie Mateusz Ponitka zablokował rzut Amar Alibegovicia. Gdy Jordan Loyd trafił z odskoku na 80:72, Bośniacy pogodzili się z rezultatem. Reprezentacja Polski kolejny mecz zagra we wtorek. Kolejnym rywalem w Rydze będzie reprezentacja Turcji, która pokonała Szwecję 85:79.

_________________________

Polska 80:72 Bośnia i Hercegowina | 14:23; 26:21; 22:17; 18:11

Obserwuj portal w mediach społecznościowych