Grecja drugim półfinalistą Eurobasketu
Po odpadnięciu reprezentacji Polski z mistrzostw Europy w półfinale imprezy znalazła się Turcja. Wieczorny mecz 1/4 finału wyłonił rywala dla pogromców biało-czerwonych. Do strefy medalowej poza zawodnikami z Turcji awansowała również Grecja, która pokonała Litwę 87:76.
Wprawdzie wynik nie wskazuje na całkowitą dominację, to zwycięzcy przez zdecydowaną większość spotkania wiedli prym. Litwini po trafieniach Jonasa Valanciunasa oraz Gytis Radzeviciusa rozpoczęli prowadzeniem 7:0. Gdy Giannis Antetokoumpo przełamał niemoc ofensywną, maszyna grecka ruszyła do akcji. Po jego rzucie z półdystansu, dającym dwupunktową (21:19) przewagę zawodnicy z Półwyspu Bałkańskiego utrzymali już ją do końca spotkania. Na przestrzeni spotkania ogromną rolę odegrała u Greków gra z kontry. Ten aspekt przyniósł zwycięzcom aż 20 punktów, a Litwinom zaledwie cztery.
Przed spotkaniem kibice ostrzyli sobie zęby na rywalizację z parkietów NBA między Giannisem Antetokoumpo i Jonasem Valanciunasem. I choć ofensywnie obaj nie zawiedli, wyłącznie jeden może być w pełni zadowolony ze swojego występu. Litwin dołożył wszelkich starań, aby zapewnić drużynie półfinał Eurobasketu, ale przeciwnicy okazali się być lepszym zespołem. Niemniej Valanciunas indywidualnie wykonał swoje zadanie, zdobywając 24 „oczka”. Grecja niezmiennie mogła polegać na drugim najlepszym strzelcu turnieju. Skrzydłowy po raz kolejny zaliczył występ z wynikiem 20+, gromadząc na swoim koncie 29 punktów.
______________
Litwa 76:87 Grecja | 19:24; 19:20; 14:20; 24:23







