Świątek eliminuje Bencić
Dobra passa debiutantki trwa nadal. Iga Świątek w pierwszym występie w Wuhan po dzisiejszym pojedynku awansowała do ćwierćfinału. Rywalką Polki w trzeciej rundzie była Belinda Bencić. Szwajcarka rozpoczęła od zwycięstwa z Donną Vekić, a w poprzedniej fazie awansowała dzięki walkowerowi Elise Mertens. Tenisistka zdołała postawić trudne warunki Idze Świątek.
Pomimo dobrego otwarcia Polki, Szwajcarka zdołała doprowadzić do wyrównania 3:3, a trzy gemy później przejąć inicjatywę. Raszynianka zdołała odeprzeć atak i o zwycięstwie musiał zadecydować tie-break. Wygrała zawodniczka, która lepiej go rozpoczęła. Reprezentantka Polski po wywalczonych dwóch mini-break’ach wypracowała wystarczającą przewagę, która pozwoliła wygrać seta.
Bencić po przegranej rozpoczęła od przełamania i prowadzenia 2:0.Choć gra Szwajcarki prezentowała się na dobrym poziomie, raszynianka błyskawicznie wyrównała. Na ostateczny rezultat bardzo mocno przełożył się break z siódmego gema. Świątek po zdobyciu czwartego gema w pozostałych dwóch podaniach straciła zaledwie punkt. Pomimo wygrania gema na sucho ze strony Bencić, w dziesiątej odsłonie nie zdołała przedłużyć swoich szans na zwycięstwo.
Magdalena Fręch bez drugiego ćwierćfinału z rzędu w Wuhan
Poza wiceliderką rankingu dziś w Wuhan zobaczyliśmy Magdalenę Fręch. Reprezentantka Polski pokazała już w poprzedniej edycji, że na tamtejszych kortach potrafi odnosić sukcesy. Wywalczony ćwierćfinał sprzed roku dał Polce 215 punktów, których całkowicie nie udało się wybronić. Po zwycięstwach z Kudermietovą i Muchową przyszedł trudniejszy moment.
Niestety Magdalena Fręch została pokonana przez Laurę Siegemund i pożegnała się z turniejem na etapie trzeciej rudny. Nieważne jak zaczynasz, ale ważne jak kończysz. Dzisiejsza rywalka podopiecznej Andrzeja Kobierskiego wzięła sobie bardzo te słowa mocno do serca. Niemka dwukrotnie była przełamywana w czwartych gemach, czego efektem było prowadzenie Polki 3:1.
Fręch, potwierdzając to dobrymi podaniami powiększała przewagi do różnicy trzech gemów. Siegemund w pierwszej popisała się znakomitą serią, którą zakończyła wygraną partia. Przez pięć odsłon zdołała dwa razy wygrać gema, rozpoczynając od returnu i od stanu 1:4 przejść do 6:4. Później zwycięstwo przyszło aż tak łatwo. Niemka, broniąc piłkę setową doprowadziła do tie-break’a. Tracąc jedynie dwa punkty Siegemund potwierdziła udział w najlepszej ósemce w Wuhan.
_____________________________
Laura Siegemund 2:0 Magdalena Fręch | 6:4; 7:6[2] Belinda Bencić 0:2 (2) Iga Świątek | 6:7[2]; 4:6







