Dwie dogrywki na otwarcie sezonu NBA
Dla graczy Oklahoma City Thunder czerwiec przyniósł najlepsze możliwe zakończenie rozgrywek. Koszykarze po siedmiomeczowej rywalizacji uporali się z Indianą Pacers i zdobyli mistrzostwo NBA. Olbrzymi sukces wiąże się ze sporym obciążeniem. Gracze OKC jako obrońcy tytułu będą chcieli za wszelką cenę pójść za ciosem, mimo towarzyszącej presji.
Choć sezon jest bardzo długi podopieczni Marka Daigneaulta rozpoczęli tegoroczny sezon NBA od ważnego zwycięstwa z Houston Rockets. OKC nie tylko pokonali koszykarzy z Teksasu, a dodatkowo uczynili to po dwóch dogrywkach.
Do pierwszej z nich doprowadzili gracze gospodarzy. Kevin Durant po dwóch osobistych wyprowadził ekipę Rockets na prowadzenie 104:102. W odpowiedzi na dwie sekundy przed końcem Shai Gilgeous-Alexander rzutem z odchylenia doprowadził do remisu. Alperen Sengun miał rzut na zwycięstwo z półdystansu, lecz szczelnie pilnowany środkowy nie zamienił próby na wygraną. Jednak pięć minut później Turkowi udało się przedłużyć losy do drugiej dogrywki spotkania po zapakowaniu piłki.
Decydujące słowo należało do OKC. Kanadyjska gwiazda mistrzów NBA stanęła ponownie na linii osobistych. Choć wcześniej Gilgeous-Alexanderowi zdarzyło się spudłować, skrzydłowy tym razem nie zawiódł. Dwa rzuty wolne wyprowadziły Thunder na prowadzenie. Jarabi Smith Jr. stał przed okazją, aby zostać bohaterem spotkania. Jednakże jego próba z narożnika boiska okazała się niepowodzeniem.
Po stronie OKC najwięcej punktów zdobyli Chet Holmgren (28 pkt) oraz Shai Gilgeous-Alexander (35 pkt). Natomiast dla ekipy gości największy wkład w odniesioną zdobycz włożyli Kevin Durant (23 pkt) oraz Alperen Sengun (39 pkt).
___________________________________
Oklahoma City Thunder 125:124 Houston Rocekts | 27:30; 24:27; 24:22; 29:25; 21:20







