Drugi Masters w roku zawitał do Holandii

Awatar Dawid Kwiatkowski

Zmagania w Bahrajnie zakończyły się po myśli Buntinga, teraz przyszedł czas na Holandię. Pierwszy dzień Dutch Darts Masters przyniósł trzy niespodzianki. Największą z nich okazała się porażka Luke’a Humphriesa.

Humphries, Aspinall i Dobey z niespodziewanymi porażkami

Spotkanie, które przyniosło najbardziej nieoczekiwany rezultat zakończyło się porażką lidera rankingu PDC. Luke Humphries został wyeliminowany przez Jermainego Wattimene. Holender nie rozpoczął meczu pomyślnie, lecz ostateczny wynik przyniósł reprezentantowi gospodarzowi satysfakcję. Holender zdecydowanie lepiej prezentował się w grze na dystansie przez co Anglik miał mniej prób, aby domykać legi. 

Mecz na pełnym dystansie rozegrali Chris Dobey i Raymond Van Barneveld. Po jedenastu legach pomyślnie dla gospodarzy. Holender wyeliminował Dobeya, wygrywając 6:5. Anglik prowadził 3:1 z przewagą przełamania. Jednakże tak szybko jak zdołał ją wypracować, tak szybko został doścignięty. Chris Dobey zawiódł na podwójnych. Skuteczność 31% była zbyt mała, aby odnieść zwycięstwo w pierwszej rundzie Dutch Masters.

W drugiej odsłonie wieczoru Nathan Aspinall musiał uznać wyższość Kevina Doetsa. Anglikowi nie pokazał się z dobrej strony. Reprezentant gospodarzy już od samego początku narzucił rytm, co przełożyło się szybki odskok na różnicę dwóch przełamań. Asp z sześciu szans na podwójnych zdołał wykorzystać jedynie jedną. 

 

Zwycięzca Bahrain Masters był o włos od eliminacji

Stephen Bunting zagrał fenomenalne zawody w Bahrajnie. W pierwszej rundzie holenderskiego mastersa również zaprezentował świetny poziom. Anglik wraz Gianem van Veenem zagrali na średnich powyżej 100. Średnia powyżej 105. punktów dziś na Buntinga nie starczyła. The Bullet pomimo gry na wysokich obrotach miał przez większość czasu wynik pod kontrolą. Do gry wkradły się nerwy, gdy Van Veen przełamał Buntinga, wracając ze stanu 5:2 do 5:4. Anglik jednak w kluczowym momencie dołożył dwie serię 140+, na co Holender nie znalazł odpowiedzi. 

Masters w Bahrajnie nie poszedł po myśli Roba Crossa. Tydzień później z trudniejszym rywalem Voltage odniósł zwycięstwo. Richard Veenstra jako pierwszy z reprezentantów kraju Beneluksu został odprawiony z kwitkiem z rąk Crossa. Dwukrotnie darterzy bezpośrednio, leg po legu się przełamywali. Gdy przyszedł czas na najważniejsze rozstrzygnięcia ogromną ręką wyszedł faworyzowany Anglik. Holender nie potrafił po raz trzeci odpowiedzieć na odskok przeciwnika i pożegnał się z turniejem. 

 

Pewne zwycięstwa faworytów

Obrońca tytułu z ubiegłorocznej holenderskiej imprezy zdominował swojego rodaka, wygrywając 6:1. Michael Van Gerwen bez większych problemów wyeliminował Dirka van Duijvenbode. Gerwen zdominował mid game. Choć różnica średnich punktowych nie jest miażdżąca, gdyż dzieliło ich 7 punktów to uwagę przykuwa inna statystyka. Jedyne czym może się pochwalić van Duijvenbode to 100% skuteczność na checkoutach. Problem polegał na tym, że miał wyłącznie jedno podejście w całym spotkaniu. 

Wyrównany początek. Końcówka pod dyktando Gerwyna Price’a. Walijczyk wraca do bardzo dobrej formy. Występ w pierwszej rundzie może zaliczyć do udanych, ponieważ zagrał na średniej 101. Danny Noppert nie wykorzystał lotek na przełamanie, trzykrotnie pudłując topa. Price od stanu 2:2 nie pozwolił się zbliżyć reprezentantowi gospodarzy i awansował do ćwierćfinału mastersa. Po ubiegłotygodniowej porażce w finale Iceman z pewnością ma chrapkę na tytuł.

W starciu wieczoru świeżo koronowany mistrz świata pokonał Dimitriego van Der Bergha 6:4. The Nuke. Przed Belgiem stała szansa na przedłużenie spotkania. Przy stanie 4:4 Littler, chcąc skończyć lega checkoutem 32 przekroczył wymaganą wartość. Dimiemu wystarczała jedna lotka na d8. Rzuty nie wylądowały w odpowiednim miejscu, dzięki czemu The Nuke przełamał oponenta w kluczowym momencie. Chwilę później było już po zawodach. 

 

Plan na drugi dzień Dutch Darts Masters

Każdy masters rozgrywany jest w identycznym systemie. Pierwszy dzień jest poświęcony na konfrontację miejscowych darterów ze ścisłą czołówką światową. Dzisiejsze 8 pojedynków wyłoniło 4 pary ćwierćfinałowe. Triumfator z poprzedniego tygodnia – Stephen Bunting w drodze po drugie trofeum podejmie Raymonda Van Barnewelda. Gerwyn Price zmierzy się z Kevinem Doetsem.

Natomiast w ostatnim ćwierćfinale Rob Cross o półfinał zagra z Jermainem Wattimeną. Wszystkie rozstrzygnięcia jutro. Start o godzinie 19:15.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych