Drugi dzień United Cup. Pierwszy zespół wraca do domu

Awatar Dawid Kwiatkowski

United Cup po wczorajszej inauguracji, dziś przyniósł 4 zacięte rywalizację. W każdej z nich zwycięzcy raz odnosili porażkę, ale ostatecznie zdołali przechylić szalę na swoją stronę. To dopiero drugi dzień zmagań, a z imprezą pożegnała się już jedna drużyna.

Polska nawet nie zaczęła, a Hiszpania jedzie do domu 

Drugi dzień United Cup z niesmakiem zapamiętają reprezentanci Hiszpanii. Tenisiści z Półwyspu Iberyjskiego po wczorajszej porażce z Kazachstaem, aby mieć matematyczne szansę na wyjście z grupy musieli pokonać Grecję… Nie udało im się. Hiszpanie ponownie polegli, przegrywając 1:2. Przegrana oznacza koniec przygody z United Cup. A przecież zaczęło się od sporej niespodzianki.

Jessica Bouzas Maneiro pokonała Marię Sakkari, przy tym oddając jedynie 3 gemy. Hiszpanii wystarczył 1 punkt, który Pablo Carreno-Busta miał zdobyć w meczu z Stefanosem Tsitsipasem. Zgodnie z przewidywaniami bukmcaherów Grek odniósł zwycięstwo, lecz Hiszpan napsuł krwi rywalowi. Carreno-Busta po przegranej pierwszej partii 4:6 doprowadził do trzeciego seta, w którym dopiero tam poniósł klęskę. Duet Sakkari/Tsitsipas zdołał w super tie-breaku, dzięki czemu są w dobrej sytuacji przed ostatnim spotkaniem.  Grecja o bezpośredni awans powalczy z Kazachstanem w poniedziałek.

 

Niespodziewany obrót spraw

Największą niespodzianką dzisiejszych zmagań bezapelacyjnie jest wygrana Argentyny nad Australią. Dla gospodarzy punkt zdobył Alex De Minaur, pokonując Tomasa Etcheverry’ego. Argentynie wynik otworzyła Nadia Podoroska. Decydujący o losach rywalizacji debel zwyciężył duet Etcheverry/Carle. Gospodarze o zachowanie szans na awans powalczą z Wielką Brytanią po nowym roku. Argentyna, aby wyjść z grupy musi pokonać wspomnianych Brytyjczyków.

 

Faworyci nie zawiedli

Choć oba te zestawienia nie miały widocznych faworytów ekipy, którym dawano minimalnie większe szanse na zwycięstwo wywiązały się z zadania. Szwajcarzy pokonali Trójkolorowych, a Kanadyjczycy rozpoczęli United Cup od triumfu z Chorwacją.

Dla drużyny liścia klonowego starcie z Europejczykami dobrze się zaczęło. Leylah Fernandez po dwóch setach i blisko półtorej godziny gry pokonała półfinalistkę z poprzedniego Wimbledonu – Donnę Vekić. Przed pojedynkiem męskim Kanadyjczycy zacierali ręce, ponieważ Felix Auger-Alliasime miał lepszy okres niż jego rywal – Borna Corić. Chorwat wbrew wszystkim pokonał Kanadyjczyka, więc mikst miał określić zwycięzcę. Tam już faworyci nie zawiedli. Singliści, którzy wcześniej rywalizowali pojedynczo, łącząc siły zdobyli punkt przesądzający o zwycięstwie reprezentacji.

Konfrontacja Szwajcarów z Francuzami przyciągnęła zainteresowanie m.in ze względu na Belindę Bencić. Mistrzyni Olimpijska z Tokio powraca do touru po urodzenia dziecka. Swoje zadanie wykonała jak należy. Szwajcarka pierw rozprawiła z Chloe Paquet. Pierwotnie miała grać z Dianą Parry, ale Francuzka wycofała się przed turniejem. Potem w najważniejszym spotkaniu dla losów rywalizacji wraz z Dominiciem Strickerem pokonali duet Lechemia/Goger-Vasselin. Samą możliwość na rozegranie miksta dał Ugo Humbert, który skutecznie rozprawił się z młodym Szwajcarem. 

O szczegółowych wynikach z dzisiejszego dnia przeczytasz na oficjalnej stronie United Cup.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych