Druga runda Magdaleny Fręch w US Open stał się faktem

Awatar Dawid Kwiatkowski

Magdalena Fręch po wygraniu spotkania z Talią Gibson została drugą Polką, która zagra w II rundzie US Open. Po pokonaniu Australijki kolejna przeciwniczką będzie Amerykanka, z którą nigdy jeszcze nie wygrała.

Gładkie zwycięstwo Fręch

Ostatni okres drugiej najwyżej notowanej zawodniczki z Polski nie prezentuje się najlepiej. W ostatnich dziesięciu spotkaniach Magdalena Fręch włącznie z dzisiejszym zwycięstwem, wygrała cztery z nich. Polce przyszło rozpocząć przygodę z tegorocznym US Open od rywalizacji z Talią Gibson. Australijka obecnie zajmuje 105 miejsce w rankingu WTA i gra w turnieju za sprawą dzikiej karty organizatorów. Choć tenisistka pokazała bardzo ofensywną grę, brak precyzji w ważnych momentach przyczynił się do pożegnania się z turniejem.

Australijka przez dwie partie zgromadziła o 11 uderzeń kończących więcej niż Magdalena Fręch. Jednakże, grając na podwyższonym ryzyku wygenerowała aż 30 błędów. Przez pierwsze cztery gemy panie wywiązywały się z roli serwujących, zapisując zdobycze na konta. Gdy Gibson wyrównała na 2:2, większą przestrzeń na korcie przypadała Polce. Fręch rozpoczęła serię przełamaniem do zera. Reprezentantka Polski potrafiła utrzymać dobrą passe do samego końca, wygrywając seta 6:2.

Identycznym wynikiem zakończyła się również druga odsłona meczu. Aczkolwiek przewaga Polki rozrastała się juz na początku. Po pierwszym przełamaniu Fręch zdołała wyjść na prowadzenie 3:0. Gibson część z tych strat zdołała odrobić, ale ponowny przegrany serwis na 2:5 dał Polce możliwość zakończenia spotkania na własnych warunkach

 

Peyton Stearns będzie rywalką Polki

Podstawowe założenie reprezentantki Polski na US Open z pewnością po zwycięstwie zostało spełnione. Fręch poprawiła swój występ sprzed roku po nieudanej pierwszej rundzie z Greet Minnen. Magdalenę czeka dzień przerwy, a w środę zagra o swój najlepszy wynik na nowojorskiej ziemi. Jej nadchodzącą przeciwniczką będzie reprezentantka gospodarzy Peyton Sterans. Ze względu na dwie poprzednie konfrontacje faworytkę należy upatrywać w Amerykance. Fręch przed dwoma laty musiała uznać wyższość 23-latki w Waszyngtonie oraz Montrealu.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych