Jelena Ostapenko poza burtą za sprawą Magdaleny Fręch
Wygląda na to, że Maja Chwalińska wytyczyła zwycięską ścieżkę dla rodaczki. Finalistka Roland Garros wcześniej wyeliminowała z turnieju w Cinicnnati Cristinę Bucsę. Wieczorem do grona triumfatorek dołączyła Magdalena Fręch. Podopieczna Andrzeja Kobierskiego miała trudniejsze zadanie, bowiem rywalizowała z zawodniczką rozstawioną. Jednakże dyspozycja serwisowa i ogólna postawa na korcie pozwoliły jej odnieść wygraną z wyżej notowaną rywalką.
Należy powiedzieć, że to nie był dzień Jeleny Ostapenko. Łotyszka popełniła aż 13 podwójnych błędów. Za pierwszym razem potrafiła piłkę wprowadzać do gry w 43% przypadków. Nasza tenisistka nie omieszkała tego wykorzystać. Po niewykorzystaniu dwóch breakpointów, Magdalena Fręch narzuciła warunki. Rywala przez blisko pozostałą część seta, zdobywała maksymalnie dwa punkty. Szansę na przełamanie serii Polki miała przy stanie 1:5. Jednakże do postawienia kropki nad i doszło za sprawą naszej tenisistki.
Ostapenko wróciła do meczu. Choć zryw nie potrwał zbyt długo, Łotyszka zdołała pokazać więcej tenisa niż w pierwszym secie. Jednak biało-czerwona na dzisiejszą konfrontację była bardzo dobrze przygotowana. Po utracie serwisu, Magdalena Fręch odrobiła straty z nawiązką. W czwartym gemie doprowadziła do wyrównania. Przy stanie 4:3 odskoczyła wystarczająco daleko żeby przypieczętować zwycięstwo.
Po pokonaniu Antonii Ruzic biało-czerwoną czeka potencjalny pojedynek z Eleną Rybakiną. Jednakże nawet jeżeli Kazaszka niespodziewanie odpadnie, przeciwniczka również będzie mogła sprawić problemy. Wiceliderka WTA zmierzy się z Taylor Townsend.
_______________________________
(26) Jelena Ostapenko 0:2 Magdalena Fręch | 1:6; 3:6









