Djoković z problemami
Brisbane ta sztuka się nie udała, ale niezaprzeczalnie ma spore nadzieję, że uda się to podczas Australian Open. Novak Djoković w drodze po przekroczenie magicznej bariery stu wygranych tytułów pokonał 21-letniego Jamie Farię. Portugalczyk nigdy wcześniej nie był w głównej drabince turnieju wielkoszlemowego. W debiucie przyszło mu rywalizować z najbardziej utytułowanym zawodnikiem jaki miała ta dyscyplina.
Początek rywalizacji przebiegł zgodnie z przewidywaniami. Djoković gładko pokonał 21-letniego Portugalczyka 6:1. Pierwsze problemy Serba pojawiły się w drugim secie. Djoković okazał się lepszy przy serwisie Portugalczyka. Prowadził 2:1. Jednakże przez następne minuty prym wiódł niżej notowany Faria.
Dwukrotnie przełamał Serba. Prowadząc 5:3 miał swoje podanie, by zapewnić zwycięstwo w secie. Novak, będąc pod presją wyszedł zwycięsko z naporu Portugalczyka i odłamał go. Później po raz kolejny Faria stworzył zagrożenie dla Serba. Tym razem w postaci piłki setowej. Djoković po raz kolejny udowodnił, że pod naciskiem jest w stanie podnieść jakość swojej gry i doprowadził do tie-breaka. Niespodziewanie triumfował w nim Faria.
Djoković ponownie ze skutecznym powrotem
Portugalczyk mógł się pochwalić wygranym setem przeciwko jednemu z najlepszych tenisistów z historii, jednak to wszystko na co było go stać. Faria przez pierwszą połowę trzeciej parii grał jak równy z równym. Punkt zwrotny nastąpił przy przełamaniu na 4:2. Serb wykorzystał słabszą dyspozycję oponenta przy serwisie.
Portugalczyk miał spore problemy, aby wprowadzić piłkę do gry za pierwszym razem. Lżejsze podania były powodem do agresywniejszej gry Novaka. Djoković dopiął swego, wygrywając trzecią odsłonę meczu.
Ale ten dalej się nie zatrzymał. Momentalnie po przerwie swoją grą przyparł rywala do muru. W dwóch gemach Faria zdołał ugrać tylko jedną akcję. Im dłużej trwało spotkanie Djokovica z Farią tym większy prym wiódł Serb. Do gry weszło zmęczenie. Sporą robotę odegrało doświadczenie i rozkład sił.
Na korcie różnica jakości między tenisistami byla coraz jeszcze bardziej widoczna. Rozstawiony z numerem siódmym Serb w ostatniej partii bez większych problemów odniósł zwycięstwo 6:2. Po utracie seta w pierwszej rundzie z Amerykanem Basavareddym po raz kolejny, używając piłkarskiego nazewnictwa nie wyszedł z czystym kontem.
Australian Open: jak tu grał Serb?
Na kortach w Melbourne Novak Djoković zadebiutował 20 lat temu. Pierwsze 2 udziały w Australian Open zakończyły się na etapie pierwszych rund. W 2005 roku poległ z wówczas rozstawionym z numerem 5. Maratem Safinem. Rok później z Paulem Goldsteinem. Na przestrzeni dwudziestu lat Novak wygrał australijskiego Wielkiego Szlema 10 razy! Średnio zwycięstwo przypada na co drugi udział. Pierwszy puchar na kortach Melbourne wzniósł w 2008 roku, kiedy to pokonał Joe Wilfrida Tsongę.
Następnie Novak triumfował 3 razy z rzędu w latach 2011-13. Trzy i cztery lata później kolejne 2 Wielkie Szlemy padły łupem Serba, po zwycięstwach nad swoim nowym trenerem – Andy Murrayem. Po latach seria niepokonanego Djokovica trwała przez okres 2019-23. W przeciągu czterech lat odniósł 3 zwycięstwa w Melborune. W 2020 roku Novak nie wziął udziału w Australian Open z powodu nie zaszczepienia się, które było wymogiem organizatorów w obliczu panującej pandemii koronawirusa.
Djoković w tym roku broni punkty za ubiegłoroczny półfinał. Serb wówczas przegrał z późniejszym zwycięzcą – Jannikiem Sinnerem. Teraz po zwycięstwie nad Farią trzecia runda zapowiada się w tegorocznym Australian Open zapowiada się niezwykle ciekawie. Następnym rywalem Serba będzie Tomas Machac. Czech przed Melbourne grał w United Cup. W jego drugim spotkaniu w kluczowym momencie spotkania skreczował w meczu z Fritzem. Teraz Czech pokonał Reillly’a Opelkę, który 2 tygodnie wcześniej w Brisbane odniósł zwycięstwo nad Serbem.
_________________________
(7) Novak Djoković 3:1 Jamie Faria | 6:1; 6:7[4]; 6:3; 6:2







