Derby dla Torunia. Twarde Pierniki pokonują Bydgoszczan

Awatar Dawid Kwiatkowski

Ekipy z Kujaw i Pomorza zapewniły kibicom bardzo ofensywne spotkanie. Twarde Pierniki Toruń przed własną publicznością pokonały Astorię Bydgoszcz 110:96. Po trzech kolejkach obie ekipy mają po jednym zwycięstwie i dwóch porażkach.

Twarde Pierniki Toruń ofensywne i przy tym skuteczne

Derby kujawsko-pomorskiego rozpoczęły się salwą nieskutecznych rzutów. Obie ekipy wyszły ofensywnie na to spotkanie, aczkolwiek istotą problemu było wykończenie. Victor Gaddefors otworzył wynik rzutem zza łuku. Jednak szybką odpowiedź zapewnił David Drembly. Polak minuty później dołożył kolejne trafienie, niwelując straty do dwóch (6-8) punktów.

Pomimo niecelnych rzutów Bydgoszczanie nie przestawali oddawać rzutów z dystansu. Jordan Ogundiran przełamał niemoc strzelecką drużyny, doprowadzając do stanu 16:17. Aktywność Amerykanina w ostatnich minutach wzrosła czego dowodem jest był wjazd pod kosz podtrzymujący wynik na różnicę jednego posiadania. Ostanie słowo do Kristapsa Klipsa, który rzutem za dwa punkty (22:18) trafił idealnie z syreną.

Astoria Bydgoszcz na początku drugiej kwarty po raz pierwszy wyszła na prowadzenie. Ogundiran w akcji 2+1 zdobył ważne punkty dla swojej drużyny. Przewaga nie przetrwała zbyt długo przez Damiana Kuliga. Środowy Twardych Pierników Toruń po dwóch dobitkach odpłacił się celnym rzutem z faulem. Centra na boisku było stać również na rozprowadzenie piłki. Efektowne podanie no look umożliwiło Klapsowi rzut spod kosza (31:27) bez obecności obrońców.

Twarde Pierniki Toruń rozpoczęły budować przewagę. Po trafieniu Gaddeforsa z kontry gospodarze powiększyli przewagę do dziesięciu (42:32) „oczek”. Nadzieję podtrzymywał Martyce Kimborugh, dając upust swoim umiejętnościom strzeleckim. Po jego trójkach Astoria Bydgoszcz przegrywała 38:44. Po timeoucie Twarde Pierniki stanęły obroną strefową. Dla Bydgoszczan nie podziałało to, ponieważ Ogundiran znalazł przestrzeń, aby wjechać pod kosz (42:49). Jednakże gospodarze ponownie poszli za ciosem. Klips w ostatniej akcji kwarty wbiegł pod kosz po zasłonie. Trafienie dało 13-punktowe (60-47) prowadzenie do przerwy.

 

Derby dla Torunia

Po wznowieniu gry gospodarze nie obniżyli lotów. Twarde Pierniki punktowali rywali, utrzymując swą przewagę w okolicach piętnastu punktów. Po stronie gospodarzy nie zawodzili Sakota oraz Klips. Po stronie Bydgoszczy w połowie trzeciej odsłony ubyło zawodnika. Za pięć fauli z boiska szedł Ogundiran. Przy zastawieniu Amerykaninowi zostało odgwizdane czwarte przewinienie, lecz koszykarz wyraził swoje niezadowolenie. Arbiter ukarał rozgrywającego przewinieniem technicznym, po którym musiał opuścić parkiet. Od tego momentu w grze Bydgoszczan wkradła się bezsilność.

Różnica sięgnęła dwudziestu punktów po celnych rzutach osobistych łotewskiego skrzydłowego. Wówczas tablica wyników wskazywała wynik 86-66. Choć czwartą odsłonę Jayden Taylor rozpoczął punktem, z dwojoną siłą odpowiedział Toruń. Bariera setki została przekroczona po trafieniu Klipsa zza łuku. Łotysz łącznie w tym spotkaniu zdobył 31 punktów, zostając najlepszym strzelcem spotkania. W ostatnich minutach Astoria Bydgoszcz potrafiła zniwelować straty. Pięć punktów Kacpra Kłaczka pozwoliło zniwelować straty do jedenastu (107-96) „oczek”. Kropkę nad i postawił Klips celną trójką w ostatnich sekundach.

Gospodarze w następnej serii spotkań zmierzą się z GTK Gliwice. Gości czeka wyjazd do Wrocławia, gdzie zagrają ze Śląskiem. Pełne statystyki dostępne na pod tym linkiem.

__________________________________
Twarde Pierniki Toruń 110:96 Astoria Bydgoszcz | 22:18; 38:28; 30:22; 20:27

Obserwuj portal w mediach społecznościowych