Chelsea z mocnym otwarciem
Obie drużyny po pierwszych kolejkach nie mogły być zadowolone ze swoich występów. Piłkarze The Blues po zwycięstwie w Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA i dobrym okresie przygotowawczym rozpoczęli sezon Premier League od bezbramkowego remisu z Crystal Palace. West Ham w pierwszej kolejce dotkliwie przegrał z beniaminkiem – Sunderlandem.
Podopieczni Grahama Pottera wbrew występowi w poprzednim spotkaniu już od początku wymazali złe wrażenie. Gospodarze za sprawą Lucasa Paquety wyszli na prowadzenie już w szóstej minucie. The Blues straciłi piłkę w środkowej strefie boiska, co wykorzystały Młoty. Piłka błyskawicznie trafiła pod nogi Brazylijczyka, który efektowym strzałem z ponad dwudziestu metrów zapisał się na liście strzelców.
Spotkanie zyskało sporo ofensywnego charakteru. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Chelsea potrafili zdobyć trzy kolejne trafienia. Na koniec pierwszego kwadransa wyrównał Joao Pedro. Gdy The Blues wykonali cornera, centra w pole karne trafiła do Cucurelli, który główką przedłużył dośrodkowanie. Napastnik spadającą piłkę wykończył w ten sam sposób jak ją otrzymał. Po niezaliczonym golu Niclasa Fuellkruga ofensywa Chelsea urosła w siłę. W zaledwie sześć minut z prowadzenie 2:1 dla West Hamu, przewagę uzyskali goście.
Gospodarze po raz kolejny popełnili stratę w bardzo prosty sposób, a takie sytuacje rywal grający ofensywnie wykorzystuje od razu. Po przejęciu futbolówki Joao Pedro zagrał piłkę w centrum pola karnego, gdzie dobił Pedro Neto. Akcje skrzydłami dziś wychodziły piłkarzom Chelsea, czego potwierdzeniem było zwieńczenie Enzo Fernandeza. Prawą flanką sytuację wykreował Estevao. 18-letni piłkarz z Brazylii idealnie zgrał podanie prosto do wbiegającego pomocnika.
Dominacja The Blues nie ustała
Po połowie owianą w sporą ilość błędów w defensywie gracze West Hamu mieli sporo do udowodnienia. Ponownie wynik uciekał, a po straconej trzeciej bramce pierwsi kibice zaczęli opuszczać trybuny stadionu w Londynie. Jednakże problemy The Hammers nie zmniejszyły się, a najmocniejszym punktem Chelsea okazały się być rzuty rożne. To właśnie po tych stałych fragmentach podopieczni Enzo Maresci, powiększyli prowadzenie do czterech goli.
Pierw niefortunną interwencję wykorzystał Moises Caicedo. Później bezpańską piłkę dobił Trevoh Chalobah. Joao Pedro popisał się drugą asystą w spotkaniu. Obie ekipy szukały przez kolejne minuty kolejnych szans na poprawę wyniku, aczkolwiek piąte trafienie The Blues było ostatnim w całym spotkaniu. Brak Cole’a Palmera nie przeszkodził Chelsea w zdobyciu pierwszych trzech punktów w sezonie.
________________
West Ham 1:5 Chelsea | 6′ Lucas Paqueta; 15′ Joao Pedro; 23′ Pedro Neto; 33′ Enzo Fernandez; 54′ Moises Caicedo; 58′ Trevoh Chalobah







