Jeden błąd znaczy wiele
Pierwsze minuty dały przedsmak kibicom zgromadzonym na Stadium 3, że mogą spodziewać się wyrównanego spotkania. Hurkacz miał dogodną okazję, by jako pierwszy postawić rywala w niekomfortowej sytuacji, lecz forehand wzdłuż linii wylądował poza kortem. Przez błąd Hubiego De Minaur wyrównał na 2:2. Rzeczywistą szansę na przełamanie jako pierwszy miał Australijczyk. Wymiana, która zakończyła się triumfem De Minaura nie przyszła Australijczykowi łatwo. Inicjatywę podczas akcji miał Hurkacz, lecz rywal znalazł moment, by zmienić jej przebieg.
Zakończenie akcji dzięki agresywnym wyjściu w stronę siatki przyniosło rezultaty. Pierwszy breakpoint został przed De Minaura wykorzystany. Jak się później okazało to był najważniejszy moment inauguracyjnej odsłony spotkania. Australijczyk błyskawicznie wygrał podanie do 0, wychodząc na prowadzenie 3:5. Polak choć miał jedną okazję, by spróbować wrócić do seta, jego starania nie zakończyły się pomyślnie. Alex De Minaur wyszedł na prowadzenie w meczu, wygrywając partię 4:6.
Alex De Minaur do zera
Po przerwie, która była spowodowana zasłabnięciem jednego z miejscowych kibiców wydawało się, że Hubi błyskawicznie ponownie złapie kontakt po tym jak stracił swoje podanie już na początku. Hurkacz prowadził 30:0. Ale zaraz po tym Australijczyk zgromadził 4 punkty na swoim koncie. Po stronie Polaka pojawiały się błędy. W taki sposób Hurkacz zakończył gema, uderzając forehandem w siatkę. Alex De Minaur potwierdził przełamanie, ale to nie było wszystko. Australijczyk był w bardzo dobrej dyspozycji.
Na spotkanie wyszedł bardzo pewny siebie, pokazując, że będzie walczył o każdą piłkę. Wyżej notowany rywal przez kolejny błąd Polaka powiększył przewagę do stanu 0:3. Gra Huberta Hurkacza była bardzo chwiejna. Z jednej strony potrafił wchodzić z rywalem w bardzo zacięte wymiany. Jednakże w kluczowych momentach scenariusz powtarzał się. Polak wyrzucał zbyt dużo piłek, by realnie liczyć na korzystny rezultat. Australijczyk zdołał wywołać presję na Hurkaczu w drugiej partii na tyle, że nie zdołał wygrać nawet gema.
W całym spotkaniu reprezentant Polski zanotował 33 niewymuszone błędy, gdy zwycięzca miał ich tylko 12. Alex De Minaur w następnej rundzie zmierzy się z Fransisco Cerundolo, który w poprzednim spotkaniu pokonał Botica van de Zandschulpa.
______________________________
(21) Hubert Hurkacz 0:2 (9) Alex De Minaur | 4:6; 0:6







