Magdalena Fręch z bolesną passą
Obecna dyspozycja Magdaleny Fręch nie wróży dobrze przed nadchodzącym French Open. Podczas tegorocznego sezonu na nawierzchni ziemnej reprezentantka Polski nie wygrała jeszcze spotkania w singlu. W Charleston górą była Anna Bondar. Solana Sierra ograła podopieczną Andrzeja Kobierskiego w Madrycie, a teraz Magdalena Fręch poniosła klęską przeciwko Alexandrze Eali. Seria porażek naszej reprezentantki jest dłuższa niż rozpoczęcie sezonu na mączce, bowiem Fręch nie wygrała meczu od marca. Wcześniej po trzysetowych potyczkach zeszła z kortu pokonana za sprawą Storm Hunter i McCartney Kessler.
Aelxandra Eala pogromczynią Polki
Dziś obie zawodniczki miały wzloty i upadki, lecz momenty o najcięższej wadze uniosła Filipinka. Zanim 20-latka rozegrała z Polką seta na żyletki, zdominowała przebieg partii rozpoczynającej spotkanie. 27 minut, sześć gemów i wszystkie zakończone po myśli Alexandry Eali.
Magdalena Fręch dopiero w drugiej odsłonie wyłożyła sportowe argumenty na stół. Po dobrym otwarciu przewaga biało-czerwonej konsekwentnie rosła. Wprawdzie rywalce udało się doprowadzić do momentu, w którym remis był osiągalny, ale Fręch ponownie zakończyła gema przełamaniem. Partię udało się wygrać w dziewiątej odsłonie, pomimo iż wcześniej Polka stała przed dwiema szansami na zamknięcie.
Skuteczny powrót z gema na gem stawał coraz bardziej prawdopodobny. Polka już przy pierwszej okazji wygrała jako returnująca. Jednakże Eala zdołała wyrównać do stanu 3:3. Reprezentantka Polski może mówić o nie wykorzystanych szansach, bowiem przy stanie 4:4 miała dwa breakpointy. Jedna piłka dzieliła biało-czerwoną, aby serwować o awans. Niestety w kolejnej odsłonie to właśnie podanie zgubiło naszą reprezentantkę, za sprawą którego odpadła z rywalizacji. Filipinka w kolejnej rundzie zmierzy się z rozstawioną z nr. 31 Wang Xinyu.
__________________________
Alexandra Eala 2:1 Magdalena Fręch | 6:0; 3:6; 6:4

