Wolves nie zagrają w Premier League w przyszłym sezonie
Koniec 33. kolejki oficjalnie zapieczętował to, o czym było doskonale wiadomo od kilku dobrych serii spotkań. Pomimo, iż w pojedynku Crystal Palace – West Ham żadna z ekip nie zdołała przechylić szalę na swoją stronę, odbiło się to czkawką to zamykającym tabele zespołowi Wolves. Warunkiem dalszej walki o utrzymanie się w najlepszej lidze świata było zwycięstwo gospodarzy. Zdobyty punkty przez „The Hammers” oficjalnie niweczą Wilkom próbę powrotu na 17. miejsce nawet jeżeli ona wydawała się abstrakcyjna.
Na pięć kolejek przed końcem sezonu West Ham uzbierał 33 punkty. Podopieczni Roba Edwardsa mają ich o 16 mniej. Pomimo, iż czekają na nich jeszcze spotkania z Tottenhamem, Sunderlandem, Brighton, Fullham oraz Burnley sezon dla nich się już zakończył. Po ośmiu latach od awansu z Championship Wolves ponownie zmierzą się na drugim poziomie rozgrywkowym angielskiej piłki. W sezonie 2017/18 Wilki wygrały ligę, awansując do Premier League z pierwszego miejsca. Wówczas zebrali 99 pkt.
Walka o utrzymanie
W przyszłej kolejce może się bardzo dużo wydarzyć. Walka o utrzymanie dla kilku drużyn jeszcze nie dobiegła końca. Los Wolves w następnej serii spotkań może podzielić ekipa Burnley. Przedostatnia siła Premier League zmierzy się z Manchesterem City, które nadal pozostaje w walce o mistrzostwo Anglii. Jeżeli piłkarze Scotta Parkera przegrają z faworyzowanymi „The Citizens” również spadną.
Na chwilę obecną do Championship spadłby również Tottenham. Jednakże „Koguty” mogą uciec ze strefy spadkowej po następnym pojedynku. Różnica między nimi, a West Hamem wynosi dwa punkty. A teraz podopiecznych Roberto de Zerbiego czeka starcie z najłatwiejszym rywalem pozostałym w terminarzu – Wolves. Dla Spurs jest to spotkanie, które muszą wygrać, bowiem perspektywa utrzymania diametralnie się oddali. Punktów będą musieli szukać z wyżej notowanymi: Leeds, Chelsea, Aston Villą oraz Evertonem.
____________________
Crystal Palace 0:0 West Ham







