„Stracę numer jeden na świecie”. Carlos Alcaraz pokonuje Baeza

Awatar Dawid Kwiatkowski

Carlos Alcaraz rozpoczął obronę tytułu ATP 1000 w Monte Carlo od pokonania Sebastiana Baeza. Jednak pomimo pewnego zwycięstwa Hiszpan jest całkowicie przekonany, że już niedługo pożegna się z pozycją lidera rankingu.

Carlos Alcaraz jest pewny swojego losu

Świadomość obecnej sytuacji jest ponad odniesieniem pierwszego sukcesu w Monte Carlo. Carlos Alcaraz mimo awansu do kolejnej rundy sceptycznie patrzy w stronę pozycji lidera ATP przez nadchodzące tygodnie. Reprezentant Hiszpanii w rozmowie pomeczowej odniósł się krótko do kwestii związanej z rankingiem.

 

„Stracę numer jeden na świecie. Nie wiem, czy stanie się to w tym turnieju, czy w następnym, więc po prostu bronię wielu punktów, które będą trudne do obrony. Mimo to, jeśli je obronię, Jannik doda trochę punktów, których nie będzie musiał bronić w tym turnieju. Postaram się grać najlepiej jak potrafię i zobaczę, co się stanie. Oczywiście dla mnie numer jeden jest jest w mojej głowie i staram się poczuć jak najlepiej na kortach ziemnych i zobaczę, jak będzie wyglądał swing na mączce.”Wypowiedź Carlosa Alcaraz po wygranym meczu z Baezem

 

Sytuacja w rankingu ATP wygląda następująco. Carlos Alcaraz i Jannik Sinner po zwycięstwach w drugiej rundzie mają odpowiednio 12690 i 12500 punktów. W najbliższych tygodniach na świeczniku będzie reprezentant Hiszpanii. Carlitos stanie do obrony ponad 4000 „oczek”, gdy Włoch musi bronić dwa razy mniej. Poza zwycięstwem w Monte Carlo przed rokiem, Hiszpan dotarł do finału w Barcelonie (330 pkt) i wygrał turnieje w Rzymie (1000 pkt) i Roland Garros (2000 pkt). Jannik Sinner zaś nie grał ani w poprzednich edycji w Katalonii, ani w Monako. W przypadku zmagań ze Włoszech i Francji pretendent dwukrotnie przegrał z Hiszpanem co dało mu zdobycz 650 i 1300 „oczek”.

 

Hiszpan w III rundzie

Carlos Alcaraz rozpoczął obronę punktów od pewnej wygranej nad Sebastianem Baezem. Przez całe siedemdziesiąt minut trwania spotkania lider rankingu ATP kontrolował pojedynek. 22-latek lepiej nie mógł zainaugurować zmagań niż od dwóch przełamań. Carlitos zakończył seta niemalże z czystym kontem. Argentyńczyk otworzył swój dorobek dopiero w piątym gemie, lecz to wszystko na co mu pozwolił Alcaraz.

W drugiej partii Baez pomimo, iż ponownie nie wszedł dobrze w partię, zdołał nawiązać walkę z rywalem. Przy wyniku 2:4 Argentyńczyk po raz pierwszy wygrał przy serwisie Hiszpana, stając przed szansą na remis. Jednakże Alcaraz w dwóch kolejnych gemach domknął spotkanie i awansował do kolejnej rundy w Monte Carlo. Kolejnym krokiem w kierunku obrony tytułu będzie pojedynek z lepszym z pary – Thomas Etcheverry/Terence Atmane.

Obserwuj portal w mediach społecznościowych