Carlos Alcaraz jest pewny swojego losu
Świadomość obecnej sytuacji jest ponad odniesieniem pierwszego sukcesu w Monte Carlo. Carlos Alcaraz mimo awansu do kolejnej rundy sceptycznie patrzy w stronę pozycji lidera ATP przez nadchodzące tygodnie. Reprezentant Hiszpanii w rozmowie pomeczowej odniósł się krótko do kwestii związanej z rankingiem.
Sytuacja w rankingu ATP wygląda następująco. Carlos Alcaraz i Jannik Sinner po zwycięstwach w drugiej rundzie mają odpowiednio 12690 i 12500 punktów. W najbliższych tygodniach na świeczniku będzie reprezentant Hiszpanii. Carlitos stanie do obrony ponad 4000 „oczek”, gdy Włoch musi bronić dwa razy mniej. Poza zwycięstwem w Monte Carlo przed rokiem, Hiszpan dotarł do finału w Barcelonie (330 pkt) i wygrał turnieje w Rzymie (1000 pkt) i Roland Garros (2000 pkt). Jannik Sinner zaś nie grał ani w poprzednich edycji w Katalonii, ani w Monako. W przypadku zmagań ze Włoszech i Francji pretendent dwukrotnie przegrał z Hiszpanem co dało mu zdobycz 650 i 1300 „oczek”.
Hiszpan w III rundzie
Carlos Alcaraz rozpoczął obronę punktów od pewnej wygranej nad Sebastianem Baezem. Przez całe siedemdziesiąt minut trwania spotkania lider rankingu ATP kontrolował pojedynek. 22-latek lepiej nie mógł zainaugurować zmagań niż od dwóch przełamań. Carlitos zakończył seta niemalże z czystym kontem. Argentyńczyk otworzył swój dorobek dopiero w piątym gemie, lecz to wszystko na co mu pozwolił Alcaraz.
W drugiej partii Baez pomimo, iż ponownie nie wszedł dobrze w partię, zdołał nawiązać walkę z rywalem. Przy wyniku 2:4 Argentyńczyk po raz pierwszy wygrał przy serwisie Hiszpana, stając przed szansą na remis. Jednakże Alcaraz w dwóch kolejnych gemach domknął spotkanie i awansował do kolejnej rundy w Monte Carlo. Kolejnym krokiem w kierunku obrony tytułu będzie pojedynek z lepszym z pary – Thomas Etcheverry/Terence Atmane.







