Polka jednak bez tytułu. Fręch przegrywa w Charleston

Awatar Dawid Kwiatkowski

Nie udało się odnieść sukcesu w singlu, ale pojawiła się szansa w deblu. Niestety Magdalena Fręch w parze z Anną Bondar w finale gry podwójnej w Charleston nie zdołały odnieść zwycięstwa.

Magdalena Fręch ponosi porażkę w finale debla

Zmagania w Charleston nie rozpoczęły się tak, jakby nasza zawodniczka sobie tego wymarzyła. Magdalena Fręch sezon na nawierzchni ziemnej rozpoczęła z dorobkiem trzech odniesionych porażek w poprzednich turniejach w singlu. Passy nie udało się zlikwidować, a co za tym idzie na konto biało-czerwonej wpadło czwarte niepowodzenie. Co ciekawe Polka musiała uznać wyższość Any Bondar, z którą w Charleston stworzyła parę deblową.

Na kolaboracji z Węgierką nasza zawodniczka wyszła bardzo dobrze, gdyż debel dotarł do samego finału zmagań. Rywalkami w pojedynku o tytuł były reprezentantki Stanów Zjednoczonych – Desirae Krawczyk oraz Caty McNally. Pomimo, iż pojedynek pierwotnie nie układał się na korzyść Fręch i Bondar, Amerykanki z pomocą publiczności zdołały odwrócić losy spotkania. Sytuacja zaczęła się dla nich poprawić od stanu 1:3.

Gdy tylko wygrały gema przy własnym podaniu, wkroczyły na falę wznoszącą. Tenisistki odskoczyły na tyle, że do końca pierwszego seta zachowały czyste konto. Fręch i Bondar, przegrywając 3:5 miał breakpointa na potencjalny powrót. Jednakże rywalki nie dały się wytrącić z rytmu.

Gdy wydarzenia na korcie dawały nadzieję na zmiany, Amerykanki ponownie poszły za ciosem. Przewagę jaką uzyskały w zaawansowanej fazie drugiej partii, przesądziła o całkowitym rezultacie. Dwa postępujące przełamania dały prowadzenie 5:1, które Polka z Węgierka nie potrafiły w pełni zniwelować.

_________________________________
D.Krawczyk/C.McNally 2:0 A.Bondar/M.Fręch | 6:3; 6:2

Obserwuj portal w mediach społecznościowych