Aryna Sabalenka ponownie w finale Indian Wells
Liderka światowego rankingu mknie przez tegoroczną edycję jak burza. Białorusinka rozegrała pięć spotkań i we wszystkich nie straciła seta. Drogę ku kolejnemu finałowi w Indian Wells rozpoczęła od starcia z kwalifikantką Himeno Sakatsume. Zarówno Jaqueline Cristian jak i Naomi Osaka również nie sprawiły tenisistce większych problemów. W ćwierćfinale zagrozić Białorusince próbowała Victoria Mboko, lecz przy okazji tie-breaka skapitulowała i przegrała do zera. Dziś w nocy Sabalenka z rywalizacji wyeliminowała Lindę Noskovą.
Czeszka zmierzyła się z Białorusinką po raz drugi w karierze. Po trzech latach nie udało się jej zrewanżować i odpadła z turnieju w Indian Wells. Noskovej bardzo szybko uciekł wynik, gdy Sabalenka grała jak natchniona. Przez pierwsze trzy podania Białorusinka straciła punkt. Tego o sobie nie mogła powiedzieć rywalka, która po dwóch breakach przegrywała 1:5. Czeszce udało się zniwelować straty, lecz i tak poniosła klęskę.
W drugiej partii Sabalenka z początku przejęła inicjatywę i to wystarczył. Białorusinka konsekwentnie dążyła docelu, wygrywając bezproblemowo swoje podania. Wygrana nad Czeszką zajęła jej niespełna 1,5 godziny.
Białorusinka zagra w trzecim finale w przeciągu ostatnich czterech lat. W poprzedniej edycji Aryna Sabalenka poniosła klęskę w starciu z Mirrą Andreevą. W 2023 r. musiała wyższość tenisistki, z którą spotka się w tym roku w meczu o tytuł.
Elena Rybakina zagra o pełną pulę
Nawet w przypadku niepowodzenia w finale, Kazaszka już może czuć się wygrana. Po odpadnięciu Igi Świątek, Elena Rybakina w poniedziałek oficjalnie zostanie drugą rakietą świata. Tenisistka może zwieńczyć sukces pokonaniem liderki WTA, co już udało się zrobić chociażby w tym sezonie. Obie panie spotkały się w finale Australian Open, gdzie po trzech setach wygrywała Kazaszka.
Aby znaleźć się w miejscu, w którym obecnie jest Rybakina pokonywała odpowiednio: Amerykankę Baptiste, Ukrainkę Kostyuk, Brytyjkę Kartal, Jessicę Pegulę w ćwierćfinale i Elinę Svitolinę.
Gra Ukrainki przeciwko chociażby Idze Świątek opierała się na zdecydowanym ataku, zmuszając przeciwniczkę do popełniania błędów. W półfinale turnieju Indian Wells, takiej przestrzeni Svitolina nie dostała. Wprawdzie dobrze zaczęła. Pierwsze dwa gemy, a wynik 2:0 na korzyść pogromczyni Igi Świątek. Jednakże błyskawicznie gra się wyrównała. Najważniejszym momentem okazał się jedenasty gem, w którym Rybakina po długiej walce dopięła swego.
Seria zapoczątkowana przy stanie 4:5 kontynuowana była również w drugiej odsłonie. Kazaszka po czterech gemach wypracowała przewagę, której Svitolina w pełni nie potrafiła odrobić. Choć pierwszego meczbola Rybakina miała przy stanie 5:1, rywalka przedłużyła spotkanie o kolejne cztery gemy.
_______________________________
(1) Aryna Sabalenka 2:0 (14) Linda Noskova | 6:3; 6:4
(3) Elena Rybakina 2:0 (9) Elina Svitolina | 7:5; 6:4







