Jessica Pegula pokonuje Ostapenko
Poprzednia edycja dla reprezentantka Stanów Zjednoczonych zakończyła się na czwartej rundzie. Dziś Jessica Pegula co najmniej wyrównała wynik sprzed roku po pokonaniu Łotyszki Jeleny Ostapenko. Stawka dla tenisistki jest bardzo dużo, zatem z pewnością nie powiedziała ostatniego słowa. Choć Amerykanka nie znalazła się w łatwym położeniu, pokazała, że gra pod presją nie jest jej straszna.
Tenisistka przeprawę z Ostapenko rozpoczęła od niepowodzenia w pierwszej partii. Turniejowa 26 w trzecim gemie wykorzystała jedynego breakpointa, który dał jej prowadzenie 2:1. Gdy Łotyszka podwyższyła przewagę do dwóch gemów, w pozostałej części partii była nie do ruszenia.
Sposób na rywalkę Jessica Pegula znalazła w pozostałej części meczu. Po nieudanym początku Amerykanka od stanu 1:3 zanotowała serię pięciu wygranych gemów z rzędu. Identyczny scenariusz powtórzył się na zamknięcie spotkania, co oznaczało awans dla Amerykanki.
Matematyczne szanse na #2 nadal są
Przed turniejem w Indian Wells różnice w czołówce okazały się na tyle niewielkie, że nawet cztery tenisistki mogą „zasiąść” na pozycji wiceliderki WTA. Z rundy na rundę sytuacja staje się coraz bardziej zamknięta. Coco Gauff po poddaniu spotkania z Alexandrą Ealą straciła wszelkie szansę na wyprzedzenie zarówno Rybakiny, ale przede wszystkim Igi Świątek.
W grze o miano drugiej rakiety świata pozostają naturalnie Polka oraz Elena Rybakina i Jessica Pegula. Amerykanka, aby zgarnąć pełną pulę przede wszystkim musi wygrać całe zawody. Wówczas będzie miała na swoim koncie 7463 pkt. Drugim warunkiem jest brak Igi Świątek w półfinale (7588 pkt w przypadku awansu do 1/2 finału). Natomiast trzecim – brak Kazaszki w finale (7783 pkt w przypadku awansu).
Biało-czerwona o czwartą rundę zmierzy się z Marią Sakkari, z którą przegrała podczas ostatniego pojedynku w Dosze. Los Elenie Rybakinie przydzielił spotkanie z Martą Kostyuk.
_______________________________
(5) Jessica Pegula 2:1 (26) Jelena Ostapenko | 4:6; 6:3; 6:2

