Storm Hunter za mocna dla Fręch
Podbudowana występem w Meridzie Magdalena Fręch przyjechała, aby poprawić rezultat z poprzedniej edycji w Indian Wells. Polka podobnie jak Magda Linette odpadła na etapie drugiej rundy. W tym roku podopieczna Andrzeja Kobierskiego również podzieliła los starczej koleżanki. Niestety po trzysetowej batalii odpadła w pierwszej rundzie zawodów WTA 1000 w Indian Wells.
W ostatnich trzech pojedynkach reprezentantka Polski rozegrał trzy co najmniej ponad dwugodzinne batalie. Pojedynek przeciwko kwalifikantce z Australii również szybko się nie skończył. Na przestrzeni pierwszej partii obie zawodniczki potrafiły wypracować sobie dogodne sytuację, aby przybliżyć się do zwycięstwa. Udało się to jedynie Magdalenie Fręch, która przełamała Hunter do zera w drugim gemie.
Jedna piłka mogła napisać zupełnie inne okoliczności, aczkolwiek niewykorzystane szanse dały prowadzenie rywalce. Takowych szans reprezentantka Polski miała pięć. Dopiero, gdy musiała odrabiać straty z początku doprowadziła do wyrównania (4:4). Australijka w jedenastym gemie zagwarantowała grę tie-breaku. Jednakże za sprawą Polki obyło się bez niego.
Początek dawał kibicom pokłady optymizmu, bowiem okoliczności wskazywały na szybką rehabilitację Fręch. Jednakże ponownie niewykorzystane okazje zemściły się na biało-czerwonej. Polka, będąc o jedną piłkę od stanu 3:0, przez kolejne minut straciły pięć gemów z rzędu.
W ostatnim gemie biał0-czerwona również walczyła jak lwica. Lepiej rozpoczęła decydujący fragment, co zaowocowało dwunastym break-pointem. Ponadto dwie obronione piłki meczowe. Niestety przy trzeciej Polka pożegnała się z turniejem. Storm Hunter o trzecią rundę powalczy z Belindą Bencić. Szwajcarka w Indian Wells gra jako rozstawiona z nr. 12.
_________________________
Storm Hunter 2:1 Magdalena Fręch | 3:6; 7:5; 6:3

