KoszKadra góruje nad Łotwą
Dzisiejsze zadanie przed reprezentacją Polski na papierze było najtrudniejszym z dotychczas. Po zwycięstwach z zeszłego roku z Holandią oraz Austrią biało-czerwoni zmierzyli się z Łotwą. Poczynania drużyny Mililicia pierwotnie nie toczyli się zgodnie z planem. Choć różnica między obiema ekipami była nieznaczna, z przodu byli Łotysze.
Zawodnicy z rejonów bałtyckich rozegrali spotkanie bez swoich najlepszych gwiazd. Między innymi w Rydze zabrakło Kristapsa Porzingisa. Natomiast biało-czerwoni zaprezentowali się w bardzo podobnym składzie co podczas EuroBasketu. Dwa najmocniejsze ogniwa biało-czerwonych w postaci Mateusza Ponitki oraz Jordana Loyda nie zawiodły.
Po pierwszych 20. minutach Łotysze prowadzili różnicą ośmiu „oczek”. Największą różnice zrobiła trzecia kwarta, w której KoszKadra odrobiła wszelkie starty. Z 84 punktów, które biało-czerwonym udało się rzucić duet Loyd-Ponitka zgromadził 64! Rozgrywający Anadolu Efes zdobył 37, zaś kapitan reprezentacji Polski o 10 mniej. Kapitalny występ wyróżnionego na Eurobaskecie Loyda zwieńczył rzut zza łuku w ostatnich sekundach. Polak otrzymał podanie z autu od Andrzeja Pluty. Drybling zakończył się odskokiem i celnym trafieniem, dającym zwycięstwo.
Gospodarze mogli liczyć najbardziej na tercet. Najmocniejszą jej częścią okazał się być Arturs Strautins. 27-letni rozgrywający podobnie jak Ponitka rzucił 27 punktów. O osiem mniej zdobył Rihards Lomazs. Ostatnim z łotewskich graczy z dwucyfrową zdobyczą został Marcis Steinbergs.
Tabela grupy F
1. Polska 6 pkt 3-0
2. Holandia 5 pkt 2-1
3. Łotwa 4 pkt 1-2
4. Austria 3 pkt 0-3
KoszKadra kolejne spotkanie rozegra z Łotwą u siebie w pierwszym dniu marca. Następnie podczas lipcowego zgrupowania biało-czerwoni podejmą na wyjeździe Austrie przed własną publicznością Holadnie.
_______________
Łotwa 82:84 Polska | 23:21; 25:21; 14:24; 20:18







