Luke Humphries powraca i wygrywa
Pierwsze cztery turnieje podłogowe za nami, a w zdecydowanej większości najlepsi byli reprezentacji Anglii. Żaden gracz zza wysp nie odniósł triumfu w drugich zawodach Players Championship na rzecz Wessela Nijmana. Jednak pozostałe włącznie z ostatnimi zwyciężyli zawodnicy najmocniejszej nacji. Najpierw James Wade w Hildesheim. W przypadku zawodów w Wigan najlepsi okazali się Chris Dobey oraz Luke Humphries.
Po dwóch szybkich eliminacjach pierwszy z Anglików w trzeciej odsłonie Players Chmapionship zdołał zrekompensować gorsze poczynania. Zatrzymać Dobeya próbowali z znacznej części jego rodacy. Poza Irlandczykiem McGuirkiem oraz Holendrem van Schie w kolejnych rundach zawodnik eliminował „swojego”. W finale Dobey nie dał najmniejszych szans Stephenowi Buntingowi, pokonując go 8:1.
Drugiego zawodnika globu zabrakło w Hildesheim. Humphries podczas poniedziałkowych zmagań debiutował w zawodach PC. Jego powrót zakończył się na trzeciej rundzie i porażce 4:6 z Ritchiem Edhousem. Dzień później Anglik nie miał sobie równych. W drodze do zwycięstwa Cool Hand rozprawił się z m.in Buntingiem, Woodhousem czy Pricem. Jednak tytuł Humphries zwieńczył zwycięstwem nad bardzo dobrze dysponowanym Wesselem Nijmanem.







