Hubert Hurkacz zaliczył awans o 30 pozycji
Reprezentacja Polski podczas minionej edycji United Cup była najlepsza spośród osiemnastu zespołów. Wraz z Igą Świątek, Katarzyną Kawą i Janem Zielińskim o osiągniętym rezultacie w dużym stopniu zadecydował również Hubert Hurkacz. Wrocławianin z pięciu spotkań wygrał cztery, przegrywając wyłącznie z Alexem de Minaurem. W finale po porażce wiceliderki WTA, po pokonaniu Stana Wawrinki Polska wróciła do walki o triumf.
Jego udany występ po kilkumiesięcznej przerwie znalazł swoje odzwierciedlenie również w rankingu ATP. Biało-czerwony do najnowszego notowania zyskał dodatkowe 265 punktów, dzięki czemu zaliczył pokaźny awans. Przed United Cup Hurkacz zajmował 83. pozycję. Jednakże przed Australian Open Polak jest klasyfikowany o 30 lokat wyżej, zajmując 55. miejsce.
Choć uzyskana zdobycz punktowa nie przełoży się rozstawienie na kortach w Melbourne, Wrocławianin wrócił na przysłowiowy fotel lidera naszej reprezentacji. Hurkacz wyprzedził trzydziestu graczy w tym Kamila Majchrzaka. Ćwierćfinalista turnieju w Brisbane może mówić o udanym początku sezonu, lecz sił na Daniła Miedwiediewa nie wystarczyło. 29-latek w najnowszym rankingu ATP osiągnął swój życiowy ranking, plasując się o pięć miejsc niżej od rodaka.
Warto zaznaczyć, że na tydzień przed pierwszym turniejem wielkoszlemowym Hubert Hurkacz prowadzi w rankingu ATP Race, wyłaniającym najlepszą ósemkę sezonu. Z 265. „oczkami” na koncie wyprzedza Alexandra Bublika i Daniła Miedwiediewa. Tenisiści na otwarcie sezonu wygrali turnieje odpowiednio w Hong Kongu i Brisbane.







