Chwalińska i Klimovicova o krok bliżej Australian Open
Pierwszy turniej wielkoszlemowy tego roku coraz bliżej. Na kortach w Melbourne niżej notowane zawodniczki walczą o udział w głównej drabinki Australian Open. Wraz z rozpoczętymi wczoraj kwalifikacjami pierwsze spotkania rozegrały Maja Chwalińska oraz Linda Klimovicova. Obie reprezentantki Polski pomimo różnej skali trudności awansowały do drugiej rundy eliminacji. Wprawdzie poznały już kolejne rywalki, ale żeby wejść do turnieju głównego nasze tenisistki muszą wygrać jeszcze dwa spotkania.
Chwalińska pokonuje Amerykankę
Jako pierwsza z awansu mogła cieszyć się Maja Chwalińska, która pokonała Amerykankę Madison Brengle. Rywalką biało-czerwonej była tenisistka, która w przeszłości plasowała się na 35. lokacie w rankingu WTA. Jednakże obecnie jest klasyfikowana jako 450. rakieta świata. Polka rozpoczęła walkę o Australian Open od wygranego tie-breaka. Choć Chwalińska przegrywała 5:6, gra przy własnym podaniu obu zawodniczek nie należała w tym spotkaniu do mocnych stron. Za tym idą statystyki w postaci 40% po pierwszym serwisie pań oraz 14 przełamań na przestrzeni dwóch setów.
W kolejnych minutach po wyjściu na prowadzenie reprezentantka Polski poszła za ciosem. Błyskawicznie powiększenie przewagi do stanu 4:1 postawiło Polkę w bardzo komfortowym położeniu. Pomimo odrabiania strat, za każdym kolejnym breakiem biało-czerwona odpłacała się tym samym. Chwalińska w kolejnej rundzie zmierzy się z Rebeką Masarovą (WTA 115.). Szwajcarka w eliminacjach do Australian Open gra jako rozstawiona z nr. 10.
Klimovicova pewnie rozpoczyna walkę o Australian Open
Zdecydowanie mniej namęczyć musiała się 21-letnia Klimovicova. Linda w godzinę i siedem minut pokonała Stefani Webb. Młoda Australijka zagrała w eliminacjach do turnieju wielkoszlemowego za sprawą dzikiej karty. Jednakże w starciu dobrze prosperującą Polką, nie była w stanie sprostać wyzwaniu. Jej mnogość niewymuszonych błędów dała przestrzeń Klimovicovej do powiększenia przewagi. 27 niewymuszonych błędów przy 14 winnerach nie należy do udanego występu, co pokazuje wynik.
Australijka rozpoczęła spotkanie od stanu 0:5. Choć w drugiej części seta miała więcej do powiedzenia, dwa wygrane gemy nie miały większego znaczenia dla reprezentantki Polski. Gdy początek drugiej partii zwiastował bardziej wyrównaną rywalizację, do głosu ponownie doszła Klimovicova. Tenisistka od stanu 1:1 wygrała pięć gemów z rzędu, awansując do II rundy eliminacji. Reprezentantkę Polski czeka ponownie konfrontacja z zawodniczką gospodarzy. Tym razem biało-czerwona zmierzy się z 28-letnią Lizette Cabrerą (WTA 275.).
_________________________________
Maja Chwalińska 2:0 Madison Brengle | 7:6[3]; 6:3
Stefanie Webb 0:2 Linda Klimovicova | 2:6; 1:6







