FC Barcelona remisuje z Club Brugge
Dominacja w posiadaniu piłki. Zdecydowanie większa aktywność ofensywna. Komponenty, których można było się spodziewać, że będą sprzyjać Dumie Katalonii faktycznie sprzyjały. Jednakże statystyki nie są całkowitą gwarancją sukcesu. Club Brugge pomimo podjęcia rywalizacji przeciwko osłabiej drużynie z Hiszpanii zdołał wydrzeć bardzo ważny punkt.
Na stadionie w Bruggi kibice mieli okazję, aby z bliska obserwować ofensywne poczynania zawodników obu drużyn. Już po niecałych dziesięciu minutach na tablicy wyników widniał wynik 1:1. Najpierw Nicolo Tresoldi po podaniu Carlosa Forbsa oddał celny strzał z wysokości pola karnego. Dwie minut później wyrównał Ferran Torres, który finalizował zespołową akcję gości.
Zaspokoić kibiców gospodarzy zdołał Forbs. Portugalczyk po przerwie również zapisał trafienie na swoje konto. Jednak najpierw bramkę wyrównującą na 2:2 zdobył Lamine Yamal. Po wymanewrowaniu w gąszczu obrońców Hiszpan skierował podanie do Fermina Lopeza. Ten krótkim podaniem przyspieszył akcję, aby Yamal przednią częścią stopy strzelił w kierunku dalszego słupka.
Młody Hiszpan miał jeszcze udział przy innej bramce, lecz ta została strzelona przez piłkarz Clubu Brugge. Chrisos Tzolis, chcąc zablokować dośrodkowanie Yamala. Nieumyślnie piłkarz zmienił trajektorie piłki w taki sposób, że futbolówka poszybowała nad nim, wpadając do bramki. FC Barcelona może mówić o szczęściu, ponieważ gdyby nie analiza VAR wróciliby do domu z niczym. Pierwotnie bramka Romeo Vermanta została uznana. Jednakże po dokładniejszym zapoznaniu się z sytuacją, wyłapano faul, który uniemożliwił przyznaniu gola.
_____________________________
Club Brugge 3:3 FC Barcelona | 6′ Nicolo Tresoldi; 8′ Ferran Torres; 17′, 64′ Carlos Forbs; 61′ Lamine Yamal; 77′ Chrisos Tzolis [bram.sam]







