Janice Tjen z pierwszym tytułem WTA
Dotychczas 23-latka mogła mówić o triumfach na poziomie ITF. Janice Tjen koło Victorii Mboko jest jednym z większych odkryć tego sezonu. Reprezentantka Indonezji zaliczyła ogromny progres względem poprzedniego sezonu. Jak zwykle w przypadku nisko notowanych zawodniczek, każda tenisistka szuka swoich szans w turniejach ITF.
Janice Tjen rozegrała w tym sezonie 92 pojedynki, z czego 77 zakończyła po swojej myśli. Indonezyjka w tym roku raz znalazła się w tym samym położeniu co dzisiaj. Przed kilkoma tygodniami tenisistka walczyła o tytuł w Sao Paulo. Jednakże tytuł powędrował w ręce Tiantsoi Rakotomangi Rajaonah. Przy drugiej takiej okazji Janice Tjen zrealizowała swój cel i od teraz może się poszczycić tytułem rangi WTA 250.
Indonezyjka w finale indyjskiego turnieju rozprawiła się z Kimberly Birrell. Australijka nigdy nie miała okazji, aby zmierzyć się 21-latką. Choć faworytką była Tjen, warto zaznaczyć, iż Birrell w drodze do finału pokonała srebrną medalistkę z Igrzysk Olimpijskich w Paryżu – Donnę Vekić.
Zgodnie z przewidywaniami Indonezyjka dopięła swego i wygrała finał w dwóch setach. W pierwszej partii przewagę zdołała wypracować już na samym początku. Czwarty gem był prawdziwym sprawdzianem dla Tjen. W najdłuższym gemie meczu zwyciężczyni broniła aż siedmiu breakpointów. Po kilkuminutowej batalii 23-latka dopięła swego, powiększając przewagę na 3:1. Australijka dwa gemy później odrobiła straty, ale nie na długo. Indonezyjka przełamała Birrell do zera, dociągając korzystny wynik do końca.
Po przerwie reprezentantka Indonezji podwyższyła poziom gry. Tjen przez cztery gemy przegrała zaledwie cztery wymiany co przyczyniło się do znacznej zmiany wyniku. Po pierwszych minutach rozstawiona z nr. 4 prowadziła 4:0. Rywalka część swoich szans zdołała wykorzystać, aczkolwiek do pełni szczęścia zabrakło jednej piłki. Przy stanie 4:3 Birrell nie zdobyła upragnionego przełamania, co dała piątego gema 23-latce. Kropkę nad i Janice Tjen postawiła w kolejnej odsłonie, zdobywając tytuł.
___________________________
(4) Janice Tjen 2:0 (7) Kimberly Birrell | 6:4; 6:3







