Krzysztof Ratajski zagra na ME po raz ósmy
Dyspozycja reprezentanta Polski w ostatnich tygodniach napawa optymizmem. Krzysztof Ratajski kolejny dobry występ notuje podczas czternastego turnieju cyklu European Tour. The Polish Eagle awansował do trzeciej rundy zmagań w Hildesheim po dwóch solidnych występach. W pierwszej rundzie Polak gładko (6:1) rozprawił się z Felixem Springerem, a wczoraj pokonał Ryana Searle’a (6:3).
Reprezentant Polski na podwójnych lotkach zagrał na skuteczności ponad 54%, ale na największe uznanie zasługuje jego dyspozycja punktowa. Ratajski wyraźnie ograniczył rywalowi możliwość licznych prób na zakończenie. Polish Eagle zakończył zmagania ze średnią ponad 102.05, co daje wynik o niecałe 10 „oczek” więcej niż Searle.
Wczorajsze zwycięstwo Krzysztofa Ratajskiego nie było jedynie triumfem nad wyżej notowanym Anglikiem. Awans do trzeciej rundy zmagań i wcześniejsze niepowodzenia rywali oznaczają dla Polaka awans do Mistrzostw Europy. Nasz zawodnik zmierzy się na turnieju Starego Kontynentu po raz ósmy w karierze.
Niestety żaden wcześniejszy udział nie może zaliczyć do udanych. Przez siedem startów jedynie raz przeszedł pierwszą rundę. O to z kim na inaugurację zmierzy się Ratajski w tym roku przekonamy się najprawdopodobniej dziś po zakończonym European Tourze. Zgodnie z formuła zawodów pary pierwszej rundy wyłania zsumowany ranking European Touru. Lider mierzy się z 32. zawodnikiem. Drugie miejsce z 31 i tak do końca.
Ratajski obecnie jest na 30 pozycji. Polak może ją jeszcze poprawić po dzisiejszych zawodach. Pierwsza na to okazja pojawi się o 16:30 przeciwko Ryanowi Joyce’owi.







