Polska na najniższym stopniu podium mistrzostw świata
Biało-czerwonych na tegorocznych zmaganiach w Filipinach interesowało jedno – złoto. Niestety po wczorajszym półfinale z reprezentacją Włoch marzenie o odegraniu się za porażkę sprzed trzech lat nie zostało zrealizowane. Jednakże na tym tegoroczne mistrzostwa świata dla naszych siatkarzy się nie zakończyły. W ostatnim meczu polskiej kadry rywalami byli Czesi, dla których był to historyczny czempionat. Jednakże południowi sąsiedzi musieli obyć się bez medale po przegranej 1:3.
Przez półtora seta sytuacja na parkiecie wygląda bardzo pewnie. Punktem zwrotnym stała się druga połowa drugiego seta. Czesi zaczęli krok po kroku odbudowywać utraconą przewagę. Od stanu 17-19 podopieczni Jiříego Nováka zdobyli cztery punkty z rzędu, wychodząc na prowadzenie w końcówce. Biało-czerwoni regularnie dochodzili do przeciwników na jedno „oczko”, aczkolwiek rywale za każdym razem zdołali odpowiedzieć, do czasu gdy wybił na tablicy dwudziesty piąty punkt.
W pozostałych dwóch odsłonach nasi rywale próbowali stawiać opór niemalże do samego końca. W trzeciej odsłonie zapachniało niespodzianką. Czesi realnie stali się zagrożeniem, gdy doprowadzili do wyrównania 20:20. Ale zarówno w trzecim jak i w czwartym secie dyspozycja w ostatnich akcjach przesądziła o zwycięstwie biało-czerwonych.
W meczu o brąz ośmiu naszych siatkarzy zdołało zdobyć punkty. Jednak największy dorobek zebrał Wilfredo Leon. Przyjmujący z całej dzisiejszej zdobyczy dołożył na nasze konto 26 „oczek”. Pomimo niepowodzenia drużynowego, indywidualnie z dobrej strony pokazał się Lukas Vasina. Czech zakończył spotkanie o trzecie miejsce z dziewiętnastoma punktami.
_____________
Czechy 1:3 Polska | 18:25; 25:23; 22:25; 21:25







