BJK Cup ponownie wygrywają Włoszki
Zmagania kobiecego turnieju drużynowego dobiegły końca. Zawodniczki Italii w składzie: Jasmine Paolini, Elisabetta Cocciaretto, Sara Errani, Lucia Bronzetti, Tyla Grant przyjechał do Shenzhen jako obrończynie tytułu. W poprzedniej edycji Billie Jean King Cup Włoszki pokonały Słowaczki.
Turniej finałowy w Chinach rozpoczęły od wyeliminowania gospodyń. W półfinale pomimo problemów odniosły zwycięstwo nad reprezentantkami Ukrainy. Do wielkiego finału przystępowały do rywalizacji z 18-krotnymi zwyciężczyniami BJK Cup – Amerykankami. Włoszkom po dwóch zwycięstwach w singlu udało się pokonać utytułowane rywalki i obronić tytuł.
Włochy 2:0 USA
Każde zwycięstwo było równie cenne. Jednak większą niespodziankę swojej drużynie sprawiła Elisabetta Cocciaretto. Włoszka obecnie jest klasyfikowana na 91. miejscu w rankingu WTA. W ostatnim pojedynku tenisistce przyszło z 17. rakietą świata – Emmą Navarro.
Panie zagrały na bardzo zbliżonym poziomie, ale pojedyncze zrywy wyłoniły zwyciężczynie pojedynku. Czas pokazał, iż w pierwszej partii najważniejsze okazał się jej rozpoczęcie. Cocciaretto otworzyła spotkanie od przełamania Navarro. Szans na powrót nie pojawiło się zbyt wiele. Amerykanka jedynie na koniec partii potrafiła uzyskać jednego break-pointa, lecz Włoszka nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa.
Niewiele brakowało, aby scenariusz z poprzedniej partii miał miejsce ponownie. Cocciaretto, prowadząc 40:15 była o krok od ponownego otwarcia przełamaniem. Navarro nie dała się znów zaskoczyć i kilka minut później przejęła prowadzenie 4:2. Siódmy gem był momentem, w którym Włoszka ponownie doszła do głosu. Cztery wygrane gemy z rzędu dały reprezentacji Włoch pierwszy punkt w finale BJK Cup.
Drugi i zarazem decydujący trafił na konto obrończyń tytułu za sprawą Jasmine Paolini. Podobnie jak w pierwszym secie Cocciaretto-Navarro o triumfie o otwierającej odsłonie zdecydowało jedno przełamanie. Na przestrzeni seta większy nacisk przy returnie wywierała Jessica Pegula, aczkolwiek to ona nie dała rady utrzymać podania do końca. Po niewykorzystaniu trzech szans Amerykanka przegrała seta 4:6.
Na przekór zakończeniu Pegula rozpoczęła drugą odsłonę od przełamania Paolini. Jednakże zaraz po tym kontrolę przejęła Włoszka. W parę minut najlepsza zawodniczka z Italii potrafiła zmienić wynik z 0:1 do 5:1. Serię zwycięstw Paolini mogła zwieńczyć wygranym meczem, lecz triumf przyszedł w następnym gemie przy podaniu Amerykanki.
_________________________________
Elisabetta Cocciaretto 2:0 Emma Navarro | 6:4; 6:4
Jasmine Paolini 2:0 Jessica Pegula | 6:4; 6:2







