BJK Cup. Drugi finał z rzędu dla reprezentantek Włoch

Awatar Dawid Kwiatkowski

Czy BJK Cup padnie ponownie łupem Włoszek? Odpowiedź na to pytanie poznamy w niedzielę, lecz obrończynie tytułu ponownie zagrają w finale. Włoszki w półfinale pokonały 2:1 Ukrainki.

Obrończynie tytułu ponownie zagrają o tytuł BJK Cup

Włoszki pod rokiem odniosły zwycięstwo po pokonaniu Słowaczek. Podczas tegorocznej edycji BJK Cup zagrają w finale ze zwyciężczyniami jutrzejszego pojedynku USA-Wielka Brytania. Choć dzisiejszą rywalizację to Ukrainki rozpoczęły od zwycięstwa, ostatecznie górą wyszły obrończynie tytułu.

Włoszki w ścisłej czołówce singlistek mają jedynie Jasmine Paolini. Druga singlistka reprezentująca barwy Italii w BJK Cup Elisabetta Cocciaretto plasuje się na 91. miejscu. 24-latka w pojedynku z Martą Kostyuk musiała uznać  wyższość rywalki.  Ukrainka już od samego początku zawładnęła kortem, wychodząc na prowadzenie 5:1. Tenisistka miała dwie piłki setowe, aby wygrać seta do jednego. Jednak partię udało się zamknąć w następnym gemie. W drugiej odsłonie Cocciaretto straciła kontakt w piątym gemie. Po przełamaniu na 3:2 Kostyuk nie dała pola do popisu Włoszce i wygrała mecz setem 6:3.

Sprawy w ręce Italii musiała wziąć Jasmine Paolini. Pierwsza rakieta Italii również rozpoczęła od niepowodzenia po porażce 3:6 z Eliną Svitoliną. Jednakże pozostały odsłony powędrowały na konto finalistki Wimbleodnu z 2024 roku. W drugiej partii Włoszka odniosła zwycięstwo, odrabiając straty z 2:4. Decydujący fragment lepiej rozpoczęła lepiej Paolini, aczkolwiek Ukrainka będąc w podobnej sytuacji doprowadziła do wyrównania 4:4. Jednakże ostatnie dwa należały do wyżej sklasyfikowanej tenisistki.

Po raz drugi w tej edycji BJK Cup awans rozstrzygnął debel. Do gry po raz pierwszy wkroczyła Sara Errani, która wraz z Paolini pokonały Martę Kostyuk i Ludmiłe Kineczok. Złote medalistki Igrzysk Olimpijskich potrzebowały do przypieczętowania awansu godziny i 22 minut. Na początek decydującego spotkania Włoszki objęły prowadzenie 3:0. Gdy Ukrainkom udało się odrobić przełamanie ponownie straciły serwis.

Po porażce 2:6 Kostyuk i Kineczok stały na dobrej drodze, aby przedłużyć mecz. Jednakże rywalki, grając ze sobą od dłuższego czasu dały pokazały dlaczego należą do czołówki światowej w grze deblowej. Od stanu 1:3 wygrał kolejne pięć gemów z rzędu, dzięki czemu awansowały do finału.

_________________________________

Elisabetta Cocciaretto 0:2 Marta Kostyuk | 2:6; 3:6
Jasmine Paolini 2:1 Elina Svitolina | 3:6; 6:4; 6:4
S.Errani/J.Paolini 2:0 L.Kineczok/M.Kostyuk | 6:2; 6:3

Obserwuj portal w mediach społecznościowych