Eurobasket to miejsce niespodzianek, Francja odpada
Reprezentacja Gruzji ma dziś co świętować! Takiego wyczynu koszykarze kraju, liczącego ponad 3,6 mln mieszkańców w historii jeszcze nie dokonali. Gruzini sensacyjnie wyeliminowali z mistrzostw Europy Francję. Posiadanie większej ilości zawodników w najlepszej lidze świata to nie wszystko. Wicemistrzowie olimpijscy musieli uznać wyższość rywali, którzy klarują się jako jeden z czarnych koni Eurobasketu.
Przyglądając się statystykom spotkania rzuca się w oczy element, który najprawdopodobniej zadecydował o końcowym rezultacie – skuteczność. Choć samo trafienie sześciu trójek nie dyskredytuje dobrego wyniku, aczkolwiek przy 36. próbach zdobyty wynik jest mocno poniżej wymaganego poziomu.
Po stronie Trójkolorowych do dorobku punktowego najwięcej dołożyli Sylvain Francisco oraz Guerschon Yabusele. Rozgrywający Żalgirisu Kaunas zakończył mecz z 14. punktami na koncie. Natomiast skrzydłowy New York Knicks dołożył o dwa „oczka” mniej. Jednakże najlepszymi ogniwami na boisku był duet Baldwin-Shengelia. Obaj zdobyli 24 punkty, zapewniając drużynie historyczne osiągnięcie.
Dwie sensacje zagrają o strefę medalową
Jak kibice koszykówki przekonali się wczorajszego wieczoru, dzisiejsza porażka Francji nie jest jedyną sensacją w fazie 1/8 finału. Eurobasket na inaugurację fazy pucharowej zakończył się również dla Serbów. Jedni z większych kandydatów do złota niespodziewanie przegrali z reprezentacją Finlandii. Ten wynik dla Gruzinów jest o tyle istotny, iż właśnie ze Skandynawami zagrają o historyczny półfinał.
_______________
Francja 70:80 Gruzja | 20:24; 17:14; 17:20; 16:22







