Madison Keys poza turniejem!
Pomimo, iż drugi dzień zmagań na Flushing Meadows nadal trwa, powiedzenie o przegranej Amerykanki na tak wczesnym etapie jest sensacją dnia! Madison Keys na kortach twardych w tym sezonie pokazała, że radzi sobie kapitalne. Doskonale pamiętamy, że Amerykanka wygrała tegoroczną edycję Australian Open, pokonując w finale Arynę Sabalenkę.
Triumfatorka z Australii nie powtórzy wyniku na swojej ziemi, ponieważ musiała uznać wyższość reprezentantki Meksyku. Renata Zarauza choć zeszła z kortu jako zwyciężczyni przez niemalże pierwszą połowę spotkania musiała gonić wynik. Keys rozpoczęła od wczesnego przełamania, które błyskawicznie zostało odrobione. Meksykance udało się odskoczyć, lecz wyżej klasyfikowana przeciwniczka odwdzięczyła się za wcześniejszą wymianę. Madison Keys stała przed trudnym zadaniem, ponieważ w dwunastym gemie musiała obronić dwie piłki setowe. Amerykance udało się dopiąć swego i wygrać seta po tie-breaku.
Szarża zwyciężczyni z Australii nie zdawała się nie mieć końca. Jednakże gra Amerykanki szybko została ukrócona. Nie od dziś wiadomo, iż Madison Keys słynie z bezkompromisowej gry. Choć zakończyła spotkanie z 46 bezpośrednimi wygranymi piłkami, wygrana meczu nie jest możliwa, gdy popełnia się dwa razy więcej błędów. Zarauza ze stanu 0:3 zaledwie w kilka minut wyszła na prowadzenie 5:3. Amerykance nie dość, że nie wychodziła gra podczas wymian, jej serwis stał się bardzo wątpliwym elementem. Wprawdzie Keys udało się odrobić straty, ale ponowny tie-break tym razem zakończył się zwycięstwem Meksykanki.
Na sam koniec rywalizacji dopiero w ósmej odsłonie Zarauza znalazła sposób na rywalkę. Amerykanka ograniczyła podwójne błędy, aczkolwiek niski procent pierwszego serwisu pozwolił przeciwniczce na rozwinięcie skrzydeł. Po przełamaniu powrotnym wszystko wskazywało na rozstrzygnięcie pojedynku poprzez super tie-break. Jednak Zarauza po wygraniu gema do 15 nie zwlekała na własne podanie, wygrywając ostatnią partię 7:5.
Renata Zarazua zagra o najlepszy wynik
Reprezentantka Meksyku jest obecnie 82. rakietą świata. Podczas wszystkich występów wielkoszlemowych potrafiła najdalej dochodzić do drugich rund turniejów. W 2020 roku wygrała jedno spotkanie w Paryżu. Na kortach Flushing Meadows dokonała tego samego wyczynu przed rokiem. A w tym sezonie podczas US Open po raz trzeci po Australii i Wielkiej Brytanii. O życiowy sukces Zarauza zmierzy się z Diane Parry, która wyeliminowała Petrę Kvitovą.
___________________________
(6) Madison Keys 1:2 Renata Zarazua | 7:6[10]; 6:7[3]; 5:7







